poniedziałek, 25 listopada 2013
Sumienie narodu.
Jarosław Marek Rymkiewicz , to Wernyhora dzisiejszego czasu. Ten uwrażliwiony poeta, znawca historii Polski, żarliwy patriota, otwartym tekstem rzuca w twarz rządzącym oskarżenie.We wstrząsającym wierszu "Krew", formułuje wprost do dziś urzędującego premiera Tuska słowa:" Krew na kamiennych szarych płytach - Na białych rękawiczkach Tuska ". W słowach tych zawiera cały, płynący z serca krzyk oskarżenia. Ten premier jest ubrany w białe rękawiczki. Nie rękawiczki bawidamka-galanta, lecz w rękawiczki lokaja-sługusa, współwinnego kainowej zbrodni rodaków. Krew woła do rodaków o karę na zabójcach, którzy zmywali ją szlauchem z foteli tupolewa.Na nic to się zda. Zbrodnia bratniej krwi jest trudna do zmycia. Nie zmyli jej inni zbrodniarze. Nie spierze jej także Tusk. Jest jak bratobójczy Jakub Szela, przywódca rezunów rabacji Galicyjskiej. On także w "Weselu" Wyspiańskiego chce zmyc krew bratnią i razem z resztą społeczeństwa brac udział we wspólnej zabawie. Na nic jego prośby i błagania. Zbrodnia musi byc ukarana. A w momencie odrodzenia się i zmartwychwstania narodu, odnowa zostanie powitana pieśnią zwycięstwa dobra nad złem. Pan Rymkiewicz jest pewny zwycięstwa. W swoim zapale jest radykalny jak Wernyhora, legendarny ukraiński pieśniarz-prorok.Rymkiewicz mówi, że ta krew, której nie można usunąc, zjednoczony naród i pozwoli przetrwac wspólnocie Polaków. Nie można zakłamac prawdy. Niewinnie przelana krew zamordowanych w Katyniu, przez lata nie dała zapomniec o zbrodni. Ta krew z rozszarpanego tupolewa też nie pozwoli zapomniec o zbrodni na 96 rodakach i skonsoliduje naród do odnowy. Pracowicie usuwana z pamięci społecznej, nie da się usunąc i będzie zarzewiem zmartwychwstania narodu. Fałszywe opinie, różnych komisji takich jak putinowskiej Anodiny, czy Millera i Laska w Polsce , nie zmienią prawdy zapisanej plamami krwi, zabitych Polaków w smoleńskiej tragedii. Wychodzące na jaw bezwstydne zdjęcia z miejsca tragedii, nie przykryją fałszywym gestem i uśmiechem prawdy o zbrodni. Zbrodnia zawsze wiąże się z odpowiedzialnością. Zaś takie zbrodnie kainowe, pozostają na zawsze w pamięci społeczeństw i narodów.
wtorek, 12 listopada 2013
Powiew wolności i tradycja. Odwet !
Żyjemy w państwie, które chce panowac nad nami całkowicie. Zabiera nam jak niewolnikowi prawie wszystko od zarobków (jeśli pracujemy) po wolnośc wypowiedzi i działania. Hasła rzucane Polakom przez rządzących i ich media starają się uczynic z nas ludzi łatwych do kierowania i pozbawionych ideałów . Patriotyzm jest zakazany i przedstawiany jako ksenofobia ciemnogrodzian. Polak nie może kochac swojej Ojczyzny lecz byc "uniwersalnym europejczykiem ", bez rodziny i najlepiej dewiantem, obojętnie czy gejem czy lesbą. Różnokolorowa flaga tęczy, ukradziona spółdzielcom, ma zastąpic naszą biało-czerwoną. Młodzi ludzie chcą byc jednak Polakami i poznając historię walki i chwały naszego narodu, chcą czcic i świętowac Dzień Niepodległości zgodnie z tradycją w/g hasła :Bóg-Honor-Ojczyzna.Historia nasza pełna jest dat, gdy walczyliśmy w obronie całego chrześcijaństwa europejskiego. W dniu dzisiejszym warto przypomniec wspaniałe zwycięstwo króla Jana III Sobieskiego w dniu 11 listopada 1673 roku, nad Turkami pod Chocimiem. "Lew Lechistanu", jak nazywali króla Jana Turcy, rozgromił armię Turecką i zapewnił nam spokojny rozwój umęczonych ziem południowo-wschodnich.Było to jednocześnie spełnienie przepowiedni rodzinnej o mścicielu śmierci hetmana Żółkiewskiego (dziada króla Sobieskiego)- : " Z kości naszych powstanie mściciel". W duchu tej przepowiedni wychowywany był od dziecka król Jan III. Trzeba jednak było byc lwem . Jak mawiał Napoleon :"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana".
Przepiękny Marsz Niepodległości, który zgromadził w dniu 11 listopada 2013r , olbrzymie tłumy , zamanifestowały przywiązanie Polaków do pamięci historycznej. Doskonale przygotowana oprawa marszu z ogromnym hasłem Bóg-Honor- Ojczyzna oraz kilometrową flagą biało-czerwoną i wieloma grupami inscenizacji ubiorów historycznych i wspaniałą służbą porządkową, została zniweczona przez rządzących. Prowokacja , której przygotowanie było widoczne nawet w tv. rządowej, doprowadziła do nikłych zamieszek. Jednak to pozwoliło POlszewii marsz zamknąc i spowodowac duże napięcie w stu tysięcznym tłumie.Prowokacja wisiała już w trakcie przygotowań trasy marszu. Odnowienie bluznierczej tęczy na Placu Zbawiciela tuż obok zabytkowego kościoła, oraz napuszczenie lewaków do atakowania marszu,była czystym nadużyciem. Teraz telewizje zachłystują się atakami mędrków i pseudo-myślicieli na uczestników marszu i o dziwo na PiS. Wszystkiemu jest winien Kaczyński i jego współpracownicy , a szczególnie Kamiński i Kaczmarek, którzy zwalczali "lodziarzy" i aferzystów z POlszewii. Zemsta jest tak słodka dla barana. Przecież wiadomo wszystkim, że wystarczy wyciągnąc rękę w kierunku barana i zawołac : budu, budu triks, a bezmyślne, zacietrzewione w swojej butnej głupocie zwierze, będzie atakowało tą rękę. Zabawę można powtarzac bez końca, wiedzą o tym dobrze mali górale i hodowcy baranów. Dobrze, że to tylko baran tak robi do pustej ręki. Gorzej by było gdyby "krase byki" atakowały biało-czerwoną w trakcie pochodu.Czas biegnie nieubłaganie na przód. Gorąco się robi w partii aferałków. Po odejściu od władzy i sędziowie spojrzą innym wzrokiem na ZOŁZ-y.
Przepiękny Marsz Niepodległości, który zgromadził w dniu 11 listopada 2013r , olbrzymie tłumy , zamanifestowały przywiązanie Polaków do pamięci historycznej. Doskonale przygotowana oprawa marszu z ogromnym hasłem Bóg-Honor- Ojczyzna oraz kilometrową flagą biało-czerwoną i wieloma grupami inscenizacji ubiorów historycznych i wspaniałą służbą porządkową, została zniweczona przez rządzących. Prowokacja , której przygotowanie było widoczne nawet w tv. rządowej, doprowadziła do nikłych zamieszek. Jednak to pozwoliło POlszewii marsz zamknąc i spowodowac duże napięcie w stu tysięcznym tłumie.Prowokacja wisiała już w trakcie przygotowań trasy marszu. Odnowienie bluznierczej tęczy na Placu Zbawiciela tuż obok zabytkowego kościoła, oraz napuszczenie lewaków do atakowania marszu,była czystym nadużyciem. Teraz telewizje zachłystują się atakami mędrków i pseudo-myślicieli na uczestników marszu i o dziwo na PiS. Wszystkiemu jest winien Kaczyński i jego współpracownicy , a szczególnie Kamiński i Kaczmarek, którzy zwalczali "lodziarzy" i aferzystów z POlszewii. Zemsta jest tak słodka dla barana. Przecież wiadomo wszystkim, że wystarczy wyciągnąc rękę w kierunku barana i zawołac : budu, budu triks, a bezmyślne, zacietrzewione w swojej butnej głupocie zwierze, będzie atakowało tą rękę. Zabawę można powtarzac bez końca, wiedzą o tym dobrze mali górale i hodowcy baranów. Dobrze, że to tylko baran tak robi do pustej ręki. Gorzej by było gdyby "krase byki" atakowały biało-czerwoną w trakcie pochodu.Czas biegnie nieubłaganie na przód. Gorąco się robi w partii aferałków. Po odejściu od władzy i sędziowie spojrzą innym wzrokiem na ZOŁZ-y.
środa, 6 listopada 2013
Oni Ją mieli w sercu.
Twórcy i obrońcy naszej Niepodległości byli mądrzy, odważni, patriotyczni i mieli wizję Polski. Ich siła ducha pozwoliła porwac Naród i wyciągnąc Go z niebytu. Dzisiaj mamy wolną Polskę, ale jakąś spróchniałą. Niby stoi , jest i wychwalają ją obcy dyplomaci (ostatnio Amerykanin Kerry), a wystarczy mocniej potrząsnąc jej pniem, aby ta Polska się zawaliła.Jacyś dziwni przywódcy dorwali się do koryta i egoizmem oraz korupcją i arogancją niszczą struktury naszego państwa. Wyglądają jak stado kundli bijących się o rzuconą im kośc. Przecież Polska to duży europejski kraj, który nie ma armii zdolnej obronic swoją niepodległośc.W grobie przewracają się Piłsudski z Dmowskim i Paderewskim. Wielcy patrioci, tacy jak ks.kardynał Stefan Wyszyński, papież Jan Paweł II, czy prezydent Lech Kaczyński, umarli by po raz drugi . Polacy są dziś narodem chorym. Brakuje nam odwagi myślenia i działania. Garstka piłsudczyków ,wychodząca z Oleandrów, miała Polskę w sercach i nie patrząc na nic podjęła o nią bój. Choc z innych opcji politycznych Dmowski i Paderewski walczyli przy stołach dyplomatycznych o powstanie Niepodległej. Gdy przyszło bronic zdobytej niepodległości, wszyscy chwycili za broń i odepchnęli od granic złowieszczego wroga ludzkości, bolszewię rosyjską.Żaden naród nie może zrezygnowac ze swojego prawa do wolności. Wiedzieli o tym dobrze nasi wielcy kapłani ks. kardynał Wyszyński i papież Jan Paweł II. Głosili tą prawdę i przekazywali w swoich naukach narodowi. Czy naprawdę chcemy jedynie służyc obcym, najemnie pracowac, poddawac się ich woli. Naród istnieje w przestrzeni międzynarodowej dzięki swojej pamięci historycznej.Jesteśmy dziedzicami narodowego skarbu, który nam przekazali ojcowie i matki, a tym skarbem jest nasza wiara i ziemia ojczysta. O te wielkości musimy dbac i strzec ich jak największych świętości.W Polakach jako narodzie jest ogromna siła, ukształtowana przez pokolenia, które walczyły o Ojczyznę i wiarę. Upuszczono nam sporo krwi i wybito tych najlepszych. Poniesione ofiary to zobowiązanie dla idei, za którą Polacy oddawali życie.Bywają w naszej historii chwile duchowego osłabienia. Potrzebni byli wieszcze poeci, którzy wzmacniali ducha. Sposób wychowania młodych w okresie 20-lecia międzywojennego powinien służyc za przykład. Już najmłodsi mieli swój katechizm polskości, "Abecadło Wolnych Dzieci", napisane przez Artura Oppmana (Or-Ota), który jednoznacznie określał pojęcie polskości i patriotyzmu. Wiązał on dzieci z historią i walką o Polskę. Uczył prawdy,wiary i jak byc dobrym człowiekiem. Teraz jest to trudne do wyobrażenia. Wychodzą na jaw sprawy złe i bardzo złe, a miłośc Ojczyzny jest uznawana za ksenofobiczny objaw ciemnogrodzian. Widział to prezydent Lech Kaczyński o którym prof.Kleiber mówi, "to był dobry człowiek i patriota". Widocznie dzisiaj trzeba ludzi, którzy z Orła Białego robią maszkarę z brunatnej czekolady, a z barw Biało-Czerwonej, nieokreślony kolor różu. Dlaczego nie możemy zwalczyc tej podłości w naszym narodzie ? Możemy. Trzeba tylko chciec. Polaków znów czeka okres bardzo ostrej walki politycznej. Zło , które się wydarzyło, dzięki wysiłkowi dobrych, patriotycznych ludzi zamienione zostanie w dobro. Tych Polaków będzie coraz więcej i zbudują Polskę naszych marzeń i oczekiwań. Polskę taką jaką nosili w sercu Ci Wielcy Polacy.
czwartek, 31 października 2013
W cieniu politycznego,absurdu.
"Hitler zwyciężył "- mówi o dzisiejszej sytuacji politycznej i gospodarczej Polski prof.Witold Kieżun. Patrząc na to co zrobili nasi przywódcy po roku 1989 z naszą gospodarką, można zdecydowanie przyznac panu profesorowi rację.Niemcy zdominowały Unię Europejską i stały się faktycznym hegemonem.Polska pozbyła się za bezcen swoich dóbr przemysłowych. Częśc z nich wykupujący obcy kapitał, natychmiast zlikwidował (Kabel Ożarów, Stocznie, Stalownie i huty, cementownie, WZTL, dużą ilośc cukrowni, itp.) Inne zakłady upadły dzięki pomysłom George Sorosa i jego ucznia Balcerowicza. Soros, który zniszczył wszystkie neokolonialne państwa Afryki, już w roku 1988 zbajerował Jaruzelskiego i Rakowskiego, którzy wprowadzili tzw. Ustawę Wilczka.Pozwoliło to już wtedy wtargnąc na rynek polski obcemu kapitałowi i za bezcen (15% wartości ) wykupywac i niszczyc polskie zakłady. Balcerowicz przy aprobacie Mazowieckiego i innych rozpoczął zamykanie i likwidowanie przemysłu i struktur wydobywczych (kopalnictwo węgla ). Tłumaczono to prywatyzacją. Była to zbrodnia na naszych strukturach przemysłowych. Przecież my eksportowaliśmy nie tylko węgiel i statki., ale całe fabryki i urządzenia (np. turbiny energetyczne) na cały świat, w tym i do RFN.Nasi specjaliści wygrywali przetargi i budowali drogi w wielu krajach świata i byli cenieni za wykonawstwo w warunkach ekstremalnych (strefy zwrotnikowe). Inne polskie przemysły były znane ze swojej wysokiej jakości i niskich cen ( przetwórstwo spożywcze, cement, nawozy sztuczne). Nikt nie starał się utrzymac tych zakładów , a Balcerowicz i spółka zrobili z Polski półkolonię Niemiec.Na nasz rynek weszły i dotychczas jeszcze wchodzą obce firmy. Po sprzedaży banków Polska stała się marionetką w rękach finansjery zachodniej. Mogliśmy się utrzymac na rynkach światowych, gdyż mieliśmy tanie ceny i niskie koszty produkcji. Warto więc było brac wzór nie z upadającej i niszczonej Afryki lecz z państw dalekiego wschodu z Chinami włącznie. Zamykane fabryki polskie nie były już konkurentem dla zachodnich firm. Maszyny wywożono ( Kable Ożarowski, Zakłady Urządzeń Telekomunikacyjnych w Warszawie), a teren dzielono na działki i rozsprzedawano.Taka gospodarka zaczęła się szybko mścic. Traciliśmy miejsca pracy. Fachowcy uciekali poza granice kraju,( Warszawski instytut stalownictwa, wykupiony wraz z załogą przez Chiny), a Polska stawała się kolonią zachodu.Do tego doszła absurdalna reforma terytorialna Buzka. Kraj podzielono na nowo, tworząc intratne miejsca pracy dla kolesiów (starostwa) i osłabiając władzę wojewódzką, poprzez utworzenie stanowiska marszałkowskiego. Galimatias obiegu państwowego pieniądza dał możliwości korupcyjne i wprowadził biurokratyczny sposób zarządzania państwem. Zaczęły rosnąc rzesze urzędasów, a załatwienie każdej sprawy jest swoistym torem przeszkód dla obywatela. Łapówkarstwo kwitnie.Reforma administracyjna potworzyła landy, które są łatwe do przejęcia przez obcych. Widac to szczególnie na woj. warmińsko - mazurskim, opolskim, czy lubuskim. Zostały zerwane stare więzi integracyjne z dawnymi miastami wojewódzkimi i ich dobra dotychczasowa współpraca. Po objęciu władzy przez PO zrezygnowano całkowicie z dekomunizacji . Większośc ubecji i aparatczyków PZPR, zawłaszczona na majątku państwowym, poczuła się bezkarna i widząc we współpracy z POlszewią możliwośc sięgnięcia znowu po władzę polityczną, kadzi euroentuzjastów i zwalcza polską myśl patriotyczną. Lewactwo rozpanoszyło się w szkolnictwie wszystkich stopni.Wyrzuca się ze szkół historię i dzieła polskich wieszczów. Polacy mają się stac czarną siłą roboczą euro-landu.Zakłamania historyczne dochodzą do tego, że zrywy powstańcze wymuszone przez okupantów ( Powstanie Styczniowe- branka młodzieży do wojska carskiego, Powstanie Warszawskie- rozporządzenie okupanta o powołaniu 100.000 mężczyzn do prac fortyfikacyjnych w dniach końca lipca 1945r.), są ośmieszane, a bohaterowie patriotycznych walk z wrogiem wykpiwani i nazywani oszołomami.My , starsze pokolenie nie jesteśmy do zmanipulowania, ale młodzież, której daje się igrzyska typu pseudo-kabaretów lub orgii narkotykowych spędów muzycznych, łatwo jest zbajerowac. Ta niby nowoczesnośc uderza młodym do głowy, a hasło :"Róbta co chceta" nęci i deprawuje.Polityczny i gospodarczy cyrk trwa w najlepsze.Chociaż już na widnokręgu widac bunt właśnie młodych, wykształconych, z dużych miast, którym zaczyna uwierac tuskizm i chcą byc Polakami i patriotami, mającymi wpływ na przyszłośc swojego kraju.
czwartek, 24 października 2013
Święte krowy.
Nabijanie społeczeństwa w butelkę trwa od.lat. PSL ze swoimi bonzami trwa niezmiennie w szeregach władzy, przed zmianami ustrojowymi w Polsce i po ich zmianie.Przemiany w PSL nastąpiły jedynie w zmianie szyldu z ZSL-komunistycznego, współpracującego z PZPR, na PSL współrządzący ze wszystkimi, którzy są przy żłobie od lat 90-tych XX w. Majątek PSL nie został naruszony , a w gestii tej partii "chłopskiej" pozostawał i pozostaje folwark Ministerstwa Rolnictwa z przyległościami. Daje to PSL stanowiska pracy dla działaczy i ich rodzin i nie kwestionowany wpływ na sprawy wsi polskiej. Śpiewanie "Roty" było i jest oznaką tej partii , co ma jej zapewnic katolicki elektorat wiejski.Makiawelistyczna zagrywka Pawlaka , pozwoliła na przejęcie Ochotniczych Straży Pożarnych , co przy Kołach Gospodyń Wiejskich daje ogromny atut w pracy społecznej na wsi polskiej. Elity PSL wywodzące się z pokoleń ZSL-owców, przejęły ogromne majątki po strukturach przedsiębiorstw i zakładów obsługujących rynek rolny.(PZZ, młyny, ośrodki doradcze i hodowlane oraz zarząd ziemią po PGR i Fundacjach Rolnych itp.)Dotowanie rolnictwa w ramach Unii Europejskiej, dodało jeszcze jeden z ważnych punktów do wpływu PSL na wieś polską. Trzymanie się komunistycznego systemu ubezpieczeń w KRUS, daje dalsze możliwości manewrowania elektoratem wiejskim. Właściwi producenci rolni, którzy żyją z uprawy roli lub hodowli są w minimalnym procencie, do tych, którzy korzystają z dobrodziejstwa ubezpieczeń w KRUS-ie. Niskie opłaty ubezpieczenia rolniczego wprowadziły masy cwaniaków i ich znajomych w to ubezpieczenie i pełnymi garściami korzystają z miliardowych dopłat budżetowych do KRUS. Na barki emerytów i pracowników miejskich, którzy w 90% procentach są płatnikami budżetu państwa , zwalono utrzymanie KRUS-owskich, cwaniackich ubezpieczeń.Święte krowy są nietykalne, a jakiekolwiek zmiany na zrównanie ludzi miast ze wsią, są torpedowane przez PSL. Słyszałem ostatnio wypowiedz p. Sawickiego, który z uśmiechem na ustach tłumaczył, że na wsi nie ma eldorado i dlatego utrzymanie złodziejskiego ubezpieczenia KRUS jest koniecznością. Niech mnie p. Sawicki pozwoli sobie powiedziec. Gdzie on widzi eldorado w miastach polskich. Tu większośc mieszkańców to emeryci, których w 70% emerytury nie przekraczają lub niewiele przekraczają 1.000,-zł. miesięcznie. I z tych głodowych zasiłków emerytalnych potrącany jest podatek 19%. Ten zaś zasila budżet z którego państwo dotuje KRUS. Idiotyzm sięga szczytów, kiedy się do tego doda się małą dzietnośc młodych małżeństw pochodzenia wiejskiego i ich wyjazdy na saksy poza granice Polski. Mamy nową klasę cwaniactwa wiejskiego.Branie dotacji, wynajm ziemi i praca na saksach.Nie dziwi chęc użycia i wyżycia się młodych, gdy na to pozwala państwo. Przestańcie panowie z PSL bredzic o tych co "żywią i bronią".Wymyślono to hasełko przez grupkę ludomanów z Wysłouchem , a potem Witosem, stało się modne wśród działaczy tzw. ruchu ludowego. Ma ono w sobie tyle prawdy, co idea komunistycznej równości społecznej i ekonomicznej. Jest zwykłą bzdurą, którą potwierdza w całej rozciągłości historia.Wytworzenie nowej pseudo-klasy "świętych krów", które korzystają pasożytniczo z dotacji budżetowych, to coś obrzydliwego i niszczącego równowagę społeczną Polski.Walka politykierów o elektorat pozwala na istnienie tego rodzaju kasty, a to się zemści w niedalekiej przyszłości. Bo rzetelnie pracujący rolnik sam wyda cwaniaków i pasożytów , nowej władzy. A ta potrafi sobie poradzic z bezprawiem i cwaniactwem.
środa, 16 października 2013
Naród ogłupiony i zastraszony.
Czy "wygrana" HGW w Warszawie warte jest przemyślenia. Tak . Bezwarunkowo tak, ponieważ pokazuje nam, jak w zwierciadle, sposób postępowania partii władzy. Warszawa jako stolica Polski jest miastem w którym pracuje ponad 200.000 urzędników. I ta właśnie kasta urzędnicza została zastraszona i po prostu nie poszła do urn w referendum. POlszewia wyrażnie trzyma za pysk swoich i manipuluje resztą "narodku". Takie już mamy czasy, że bliżej nam do totalitarnej władzy wodzusia-faraona i jego pretorianów, niż społeczeństwa obywatelskiego. Z obywatelskością mamy do czynienia tylko w nazwie przewodniej siły narodu.Chaos całkowity, świadomie budowany, przez dzisiejszych właścicieli naszego umęczonego kraju.Do ogłupiania narodu służą media, które lubują się w nagłaśnianiu marginalnych spraw, odwracając rzeczywiste problemy.Programy w polskiej telewizji wyglądają jak kronika kryminalna lub kącik plotek towarzyskich, okraszane poradami kulinarnymi i zdrowotnymi. Ważne są bójki w rodzinie, pijani kierowcy, porzucony noworodek, desperat na parapecie lub serial matka małej Madzi. To , że rządzący zwijają przemysł polski, a kolebka "Solidarności" Stocznia Gdańska tonie, tego nasi obywatele nie muszą wiedziec. Tusk ogłasza koniec kryzysu i drugi etap szczęśliwości na zielonej wyspie dobrobytu. Nic nie wiemy o procesie złodziei z Amber Gold. Co się dzieje na budowie Jamal II, która to budowa została zarządzona, bez wiedzy polskiego rządu, przez Putina.Komu służą, Służby Kontrwywiadu i dlaczego Niemcy i Francja blokują nasze łupki, tego też naród nie musi wiedziec. A to, że zadłużenie Polski sięga już 4-bilionów złotych, to słodka tajemnica Tuska i maga od finansów Vincenta. Inne tematy poza gospodarcze, a dotyczące żywotnych spraw kultury, nauki czy przeszłości historycznej Polski są tematami tabu. Naprawdę edukacją narodu nie ma kto się zając. Cisza, żadnych dyskusji, debat, projektów. Ze szkół polskich wyrzuca się epos Mickiewicza "Pana Tadeusza" i Sienkiewiczowską "Trylogię", a wstawia się kryminałki i genederowe opowiadania. Tak jest, w bałaganie moralnym i pojęciowym, łatwiej jest manipulowac społeczeństwem, a niedostatecznie zapoznany ze swoją przeszłością naród, można łatwiej ogłupic i poddac obróbce "europeizacji".Mając zaś do pomocy GW Michnika i zmanipulowane inne media, ogłupianie i zastraszanie narodu ma się w garści. Kto myśli samodzielnie i po polsku, ten jest ksenofob, ciemnogrodzianin i antysemita. Po prostu "Pe".Popierający antypolskośc Tuska i plujący jadem ludzie typu Niesiołowskiego są "Cacy" i godni szacunku. Takie to dzisiaj mamy czasy, ogłupiania i możliwie szybkiego zastraszania dużej części społeczeństwa.
wtorek, 8 października 2013
" Nie róbmy polityki, róbmy długi."-hasło ZOŁZ
Wspaniały p. Jan Pietrzak, który wymyślił te tytułowe pojęcia, tak ujął mnie tymi prostymi stwierdzeniami o rządach POlszewii, że postanowiłem i ja coś na ten temat napisac. Hasło wyborcze PO głosiło :"Nie róbmy polityki". Oni szli do wyborów z szufladami pełnymi ustaw i pomysłów gospodarczych. Wszystkie te pomysły miały byc bardzo szybko wprowadzone w życie i kraj nasz miał opływac w dobrobyt. Miały w/g obiecanek Tuska nastąpic lata szczęsliwości społecznej i gospodarczej, a Polska w szybkim tempie dorównywac kroku państwom zachodnim. Wszystkie obiecanki okazały się puste, tak jak i szuflady z pomysłami i ustawami. Rządzący układ POlszewii rozbudowywał stanowiska urzędnicze, obsadzając na nich swoich znajomych i rodzinki. Płynąca kasa z Unii była przez tych urzędasów zle zagospodarowywana lub po prostu rozkradana.Pajęczyna urzędnicza rosła z roku na rok i doszła do 660.000 . Zapewniało to Tuskowi bezwzlgędne trzymanie społeczeństwa w karbach zależności i posłuszeństwa. Taka zależnośc stworzył też klakierski układ w mediach. Prasa radio i telewizja, żyjące właściwie z reklam, znalazły się w finansowej zależności od zamówień państwowych firm i urzędów, będących w rękach POlszewii. Wydawało się, że publiczne pieniądze powinny funkcjonowac w obiegu jawnym, bo szara strefa jest dla gangsterów i złodziei.Rostowski z Tuskiem uczynili inaczej. Kreatywna księgowośc, a raczej krętactwo "maga" Rostowskiego, przy aprobacie Tuska doprowadziła do niebywałego zadłużenia kraju. W oficjalnych danych sięga ten dług zawrotnej kwoty 1 biliona zł. Przy liczeniu nieoficjalnym, przekracza już 3 biliony zł. Sumy zastraszające. Już to samo w normalnym państwie doprowadziłoby do odwołania rządu, a panów Tuska i Rostkowskiego do postawienia przed sądem karnym. Gospodarka polska jest w zaniku, a istnieje tylko sfera handlowo-usługowa i to w rękach obcego kapitału. W każdym normalnym państwie, budownictwo dróg i mostów oraz odnowa sieci kolejowych, przyniosły by wielkie ożywienie gospodarcze. Ruszyłyby z produkcją: stalownie, cementownie, kopalnie kamienia i kruszywa i setki innych zakładów produkujących materiały budowlane i chemiczne. U nas zamyka się to wszystko, a koszty budowy 1 km drogi polskiej sięgają wielokrotności autostrad zachodnich.Pan Jan Pietrzak podaje, za ekonomistą Januszem Szewczykiem, że nawet produkcja 1 grosza polskiej waluty, kosztuje 5 groszy. Taki to jest świat gospodarki Tuska i jego bandy, zwanej także przez p. Pietrzaka ZOŁZ-ami. Tłumaczy się ten skrót w prosty sposób: Z- złodzieje, O- oszusty, Ł- Łajdaki lub Łobuzy, Z- zdrajcy. Nic dodac, nic ując. ZOŁZ-y rządzą Polską.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)