środa, 11 września 2013

Polska szarża pod Wiedniem , dzień dzisiejszy.

Dzisiaj mija 330 lat od Odsieczy Wiedeńskiej zwanej także Bitwą pod Wiedniem. Trudna sytuacja  cesarstwa Leopolda I zmusiła tego ostatniego o proszenie o pomoc Polski. Jan III Sobieski doskonały wódz i strateg  wiedział, że przeniesienie wojny na tereny bliskie ziemiom polskim jest bardzo niebezpieczne. Tym bardziej , że na terenie Siedmiogrodu wrzało powstanie sprzymierzonych z Osmanami Węgrów pod wodzą Thokolyego . Zaś wojska litewskie były dopiero w stadium organizacyjnym. Król skierował je pod Kamieniec Podolski w celu obrony południowo- wschodnich granic. Sam zaś z armią polską udał się bardzo szybkim marszem pod Wiedeń. Wojnę osłonową prowadził tam ks. Lotaryński. Król po przybyciu pod Wiedeń skierował wojska przez trudno dostępny teren Lasu Wiedeńskiego. Tu w dniu 12 września po uprzednim rozpoznaniu przedpola i atakiem artylerii Kątskiego nastąpiła o godz. 18.00 szarża kawaleryjska wojsk sprzymierzonych pod wodzą Jana III Sobieskiego. Straszny atak husarzy polskich wspartych ciężką rajtarią austriacką rozbił w puch odziały tureckie. Zdobyto obóz wraz z namiotem Wielkiego Wezyra Kara Mustafy. Droga do Wiednia była wolna , a wojska tureckie w odwrocie. Całkowitego pogromu Turków dokonał król Jan III w następnej, w tej kampanii, bitwie pod Parkanami.Wielkie zwycięstwo polskiego króla odbiło się wielkim echem w całej Europie. Słynne powiedzenie króla (Veni Vidi  Deus Vici )- Przybyłem Zobaczyłem  Bóg Zwyciężył, przesłane do papieża ,obiegło cały chrześcijański świat. Było to zwycięstwo, które raz na zawsze odepchnęło Turków od zamysłu zajęcia Europy. Dzisiejsze obchody tej rocznicy, które odbywają się w Cieszynie są już kolejnymi w historii. Na stulecie bitwy w 1783 roku król Stanisław Poniatowski hucznie obchodził też rocznicę zwycięskiej szarży Polaków pod Wiedniem . Znany ze swoich uciech raczej nie rycerskich, król został przez Polaków potraktowany satyrycznym wierszykiem :" Sto tysięcy karuzel, ja bym trzykroc złożył, by Stanisław skamieniał, a Jan III ożył". Historia zatacza koło i się powtarza. Jaśnie nam panujący pRezydent Komorowski też się podłącza pod huczne obchody, kilkudniowe rocznicy bitwy Wiedeńskiej w Cieszynie. Dobrze by było przytoczyc mu sparafrazowany wierszyk : " Sto tysięcy karuzel, ja bym trzykroc złożył, by Bronisław skamieniał, a król Jan III ożył". W Warszawie "szarżują"  przeciw butnej władzy wszystkie Związki Zawodowe. Nikt nie wychodzi z ministrów i centrali władzy ,do wnoszących petycję związkowców. Zakłamana, arogancka i butna elita POlszewii traktuje protesty pracownicze jak bunt motłochu. Uzbrojona po zęby policja ( oddziały prewencji i szkoły policyjne) szuka możliwości ataku na spokojnych demonstrantów. Prowokacja wisi w powietrzu, a Komorowski się bawi. On, który mógłby doprowadzic do konkretnych spotkań i rozmów. Diabeł sprzyja złemu. Ulewne deszcze i zimno nie jest na rękę tłumom , które zjechały z całej Polski. Ta władza wie , że trzymają ją tylko stołki i powiązania biznesowo-aferalne. Boi się odpowiedzialności. Idzie więc w zaparte. Ci sami ludzi, którzy dzisiaj mówią, że z ulicą nie będą rozmawiali, jeszcze nie tak dawno, popierali demonstrację pielęgniarek i odwiedzali "białe miasteczko " pod budynkiem premiera. Czas jest nieubłagany, biegnie ciągle. Czas też pokaże co się stanie z nie-rządem Tuska i jego aferałkami kolesiami.

czwartek, 5 września 2013

Powrót Agaty i nowy atak POlszewii.

Propagandziści dwoją się i troją , aby podnieśc słupki sondaży partii władzy. Zagrała znowu agentura wpływu. Agent wpływu to nie ten, który wrzeszczy wraz z całym tłumem.To osobnik, który podrzuca hasła, gdy tłum jeszcze milczy. Propaganda obozu rządzącego dzisiaj Polską, jest nastawiona na zwalczanie każdego niezależnego i propolskiego środowiska. Najbardziej atakuje tzw, "sektę smoleńską" tzn. ludzi, którzy nie chcą uwierzyc w oficjalną wersję , "laskowej" teorii tragedii na lotnisku Siewierny. Trzeba zacząc od początku dzielic społeczeństwo i tu wyciąga się z lamusa córę "hetmana" piosenki polskiej p. Agatę Młynarską. Nowy program telewizyjny ma odwrócic kota ogonem i pokazac, że mowa nienawiści, propagowana od lat przez klakierskie media, rządzącej kliki, to mowa opozycji i patriotów. Nazywanych przez te media ciemnogrodem i ksenofobiczną bandą o zacięciu faszystowskim. Straszący użyciem siły i podporządkowaniem na telefon sądu, prokuratury i policji rząd, to samo "dobro" demokracji i praworządności. Rząd, który nie umie podjąc zdecydowanej walki z ośmieszaniem Polski przez prasę zachodnią, gdzie nadal pisuje się o "polskich obozach śmierci".Propagując wymyśloną przez Gehlena (szef wywiadu wschodniego III Rzeszy) ideę  wybielania Niemców, po zapłaceniu reparacji wojennych USA i opłaceniu żydostwa , zrzucania winy na Polskę. Na twardą reakcję ministra Sikorskiego i premiera Tuska nie stac. Za to na odnawianie mauzoleów królów Wietnamskich idą polskie pieniądze.. Stac też na zamawianie programów TVP, które pod światłym prowadzeniem p. Agaty Młynarskiej, przemieniają się w mowę nienawiści i atak na prawicową opozycję w kraju. Czy nie jest to wprost działanie na rzecz agentury wpływu niemieckiego. Bo dziś walka o polskie interesy puentowana jest- nielogicznymi skąd innąd - bon motami o nacjonaliżmie, ksenofobii,a nawet "odradzaniu się faszystowskich tendencji". I wszystko za pieniądze podatnika w telewizji tzw.publicznej. Takie przedstawianie polskości , to woda na młyn , niemieckiej hucpy manipulowania historią. Wszędzie tam,gdzie w sferze publicznej dzieją się nielogiczne, zaskakujące fakty, można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąc, że ukryte sprężyny nakręcające je, są opłacane z deusch-euro  - agentury  wpływu. To samo dzieje się z kłamstwem smoleńskim. Masom ludzkim w Polsce wmówiono za pomocą mediów, że poruszenie tematu Smoleńska jest "mową nienawiści", "oszołomstwem", "smoleńskim sekciarstwem". Jest po prostu "pe" i nie można na ten temat rozmawiac. Stwierdzają to tzw. "autorytety". Ludzie muszą wierzyc w chamskie nielogiczne "ustalenia" komisji generalissy Anodiny, potwierdzone "ustaleniami" komisji Jerzego Millera. Trwa prowadzona za olbrzymie pieniądze, kampania kompromitowania niezależnych badaczy. I chyba naoczny świadek tej tragedii nie zmieniłby zdania trzódki Tuska. To , że wielu Polaków wierzy jeszcze w smoleńską brzozę, świadczy o tym, jak udanie pracuje rosyjska agentura wpływu w Polsce. Trudno jest życ w tak zmanipulowanej rzeczywistości publicznej w Polsce. Trudno nam starszemu pokoleniu. Ale co zrobic i jak nauczyc prawdy młodzież, dla której występujący w TV, odmóżdżeni  celebryci, mają fałsz i kłamstwo przekazywac na co dzień.

poniedziałek, 2 września 2013

"Nie dał Bóg świni róg, bo by ludzi bodła"

Miłośc Ojczyzny i walka o jej wolnośc stała się ostatnio bardzo wziętym tematem dla wielu ludzi pióra. Jedni, tacy jak prof. Andrzej Nowak mówią o konieczności walki w obronie Ojczyzny. Powołują się na tradycje rodzinne i honorowe zachowanie się Wojska Polskiego w walkach obronnych II wojny światowej.Mówi jednoznacznie, że Polacy nie byli biernymi ofiarami w tej wojnie. Walczyli w niej przeciwko dwóm barbarzyńskim systemom od pierwszego dnia.Do ostatniego. Opór przeciwko napastnikom był kontynuowany w konspiracji, a także w formacjach zbrojnych walczących u boku sojuszników. Walka ta wnosiła bardzo duży wkład w bilans II wojny światowej. Narwik,Tobruk,Monte Cassino, Ankona,, Bolonia,Montbard, Falaise, Breda,Wilhelmshaven, także Arnhem, to bitwy przy znacznym udziale żołnierza polskiego. Nie można tu pominąc Powstania Warszawskiego, tak niemiłosiernie wykpiwanego przez ludzi typu Szczuka, Zychowicz czy idol antypolskości p. Maria Janion. Ta już wcześniej uwielbiająca wszystko co obce i związane z Moskwą wyśmiewała polski patriotyzm. Nie mogła zrozumiec , że wielu Polaków w momencie gdy Polska traciła niepodległośc odbierało sobie życie, lub popadali w obłęd. Tak to prawda Polacy kochający ponad wszystko wolnośc nie mogli spokojnie znosic niewoli i tak jak Tadeusz Rejtan popadali w apatię i formę obłędu.Już rozbiory Polski sprawiły, że pojawili się szaleńcy z miłości do Ojczyzny. Były to młode matki, które na wiadomośc o upadku Insurekcji Kościuszkowskiej poroniły, albo załamując ręce waliły głową o mur powtarzając w rozpaczy: nie ma Kościuszki, Ojczyzna zgubiona". Taką jednoznaczną opowieśc o tych czasach przekazuje nam M.K. Ogiński, który po przybyciu do Warszawy obserwował zachowanie się jej mieszkańców. Ze znanych Polaków najbardziej utkwiły w pamięci ludzi takie nazwiska jak Kniaznin, który "na wieśc o klęsce maciejowickiej dostał pomieszania zmysłów.Wlókł jeszcze smutny żywot, przeżył dziesięc lat w stanie obłąkania". Inni - Naruszewicz, Trembecki, Zabłocki- pogrążyli się w apatii. Tak reagowali dawni patrioci. Odbieranie sobie życia z powodu utraty wolności i przegranej w wojnie, obserwowaliśmy i we wrześniu 1939 roku. Bohater bitwy pod Wizną kpt. Raginis rozrywa się granatem, a płk. Dąbek dowódca obrony wybrzeża, strzałem pistoletowym odbiera sobie życie. Jeżeli dzisiejsi pismacy chcą robic z tych bohaterów "otumanionych polskością" ludzi, a powstańców warszawskich nazywac "polskim obłędem" to tych ludzi uważam po prostu za zwięrzęta, zbliżone swoją mentalnością do świń, a na pewno pozbawionych uczuc wyższych. Takich jak patriotyzm z poświęceniem się do największej ofiary. Nawet życia.

sobota, 24 sierpnia 2013

Szatańska zmowa i jej pokłosie.

23 sierpnia 1939 roku dwa zbrodnicze państwa Rosja sowiecka i Niemcy hitlerowskie zawarły układ zwany układem Ribbentrop-Mołotow. Układ ten, a w szczególności tajny protokół dodatkowy, określał atak na Polskę i dokonywał rozbioru ziem polskich przez te dwa zbrodnicze mocarstwa.Na jego mocy na teren Polski bez wypowiedzenia wojny wkraczały armie sowieckie i zajmowały ziemie polskie do linii Narwi , Wisły i Sanu. Zachodnia częśc Polski dostawała się Niemcom. Oznaczało to podeptanie kardynalnych zasad prawa międzynarodowego i dotychczasowych zobowiazań zarówno  III Rzeszy, jak i ZSRR. Obowiązywały ważne umowy międzynarodowe o nienaruszalności granic i nieagresji z obydwoma sąsiadami. Co ważniejsze, pakt Ribbentrop-Mołotow dał Hitlerowi upragnione zielone światło do ataku na Polskę w dniu 1 września 1939 r, przesadzając tym samym o wybuchu II wojny światowej. Napaśc w dniu 17 września Armii Czerwonej, która nie stosowała żadnych reguł postępowania dopełniło tragedii Polski. Ofiarami terroru sowietów padali zatem zarówno wzięci do niewoli z bronią w ręku oficerowie i żołnierze jak i zwykli obywatele w szczególności przedstawiciele władz jak i inteligencja polska i klasy posiadające. Duży udział w dyskryminacji Polaków mieli podjudzeni Ukraińcy, Białorusini i ludnośc żydowska wśród której była wielka liczba zwolenników komunizmu. Przebywający na terenie ZSRR komuniści polscy (ocalali po pogromach stalinowskich pod koniec lat trzydziestych XXw.). zaczęli przy pomocy komisarzy sowieckich tworzyc nowe władze.Żydostwo i komuna pomagali tworzyc listy Polaków do wywózki na Sybir i stworzyli oddziały milicji.Piąta kolumna komunistycznych zdrajców działała sprawnie. Bardzo duża liczba patriotów polskich straciła życie, a ich rodziny znalazły się na nieludzkiej ziemi.Wytrzebienie polskich elit i objęcie stanowisk w nowej zależnej od ZSRR Polsce przez agentów sowieckich jest widoczne do dzisiaj.Młodzi wykształceni na zagranicznych uczelniach synowie komunistów sprawują teraz dzięki układom władzę i brylują w biznesie i kulturze, oraz w mediach. Dla nich pojęcie patriotyzmu to ksenofobia i ciemnogród, a bohaterscy żołnierze walczący o Niepodległą, to bandyci. Znane jest wszystkim powiedzenie szefa partii władzy p. Donalda Tuska, że "polskośc to nienormalnośc". To samo mówią ludzie kultury i redaktorzy TV i prasy poprawnej politycznie. Oparta o wielu ludzi wywodzących się rodzin byłych ubeków i aparatczyków komunistycznej władzy, nowa elita Polski, zerka albo ku Moskwie albo ku lewackiemu zachodowi z Eurolandem na czele. Większośc nowej administracji brukselskiej ma korzenie lewackie i kiedyś była związana z "czerwonymi brygadami" lub sterowana przez agentury "Stasi" lub KGB. Najmniejsze odruchy ruchów patriotycznych czy demokratyczno narodowych są okrzykiwane od grup faszyzujących lub ksenofobicznych. Oba te pojęcia  w Polsce były zawsze nie do przyjęcia. Ludzi obcych  kulturowo czy rasowo Polacy traktowali zawsze dobrze i znana była w świecie gościnnośc i przyjacielskośc naszego narodu. Nowa zła władza i żli ludzie tej władzy starają się, dzięki możliwościom oddziaływania na obce media, przedstawic Polskę i Polaków jako "czarnego luda". Złego bijacego obcych, a szczególnie nienawidzącego Żydów. Byłych współpracowników KGB i  UB oraz Wojskowej Informacji, którzy mają polską krew na rękach przedstawia się młodzieży akademickiej jako luminarzy nauki i autorytety moralne. Władza przefiltrowana przez sito lewactwa i oparta na popłuczynach tego lewactwa idzie wyraznie na konfrontację z odradzającym się szczególnie wśród młodych ,ruchem patriotycznym , bardzo propolskim i ceniącym naród i, jego historię i przeszłośc Rzeczypospolitej. Dążenie do tej konfrontacji jest odczuwalne prawie namacalnie i usłyszec go można w wypowiedziach ludzi dziś rządzących. Takie jest właśnie pokłosie szatańskiej zmowy dwu gigantów zła, którzy wyniszczając polskie elity, zostawili nam swoje popłuczyny agentur wpływów. Polska niepodległa i całkowicie niezwisła jest solą w oku tych agentur i dlatego musimy bardzo mocno chciec się ich wyzbyc. Jest to operacja trudna, niebezpieczna i bardzo niepopularna w Brukseli. Jednak dla przyszłości naszej i naszych dzieci musimy ją podjąc. Islandia i Węgry pokazały nam sposób na wyjście z tego impasu.Polska jest jednak większa i bardziej znajduje się w kleszczach wpływów nowego lewactwa.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Dlaczego ? - "Na złe mistrza nie trzeba".

"Na złe mistrza nie trzeba"- mówi polskie przysłowie i jak zwykle ma rację. Obserwując rządy ekipy Tuska, wydaje się człowiekowi, że żyje nie w Polsce ale w jakimś kraju gdzie anty-polskośc to normalnośc, a elity państwa to agenci obcych. Kilka dni temu był dzień "Cudu nad Wisłą". Odparcie przez żołnierza polskiego hord bolszewickiej zarazy, idącej po trupie Polski, na podbój Europy i świata powinna byc hołdem dla Komendanta i  Jego żołnierzy. Przygotował bitwę, dowodził i wygrał. Wieczna mu za to chwała i narodowa wdzięcznośc. Tak myśli większośc Polaków ale nie elity Bronkowo-Donaldowej władzy. Na polach radzymińskich zabrakło prezydenta i premiera. Dla nich ważniejsze są wybory w POlszewii i obrona HGW przed przegraną w referendum. Trudno się zebrac władzy do postawienia mauzoleum Bitwy Warszawskiej. Uczczenie najeżdżców i okupantów jest pilniejsze. Odnawia się więc zabytek; żeliwno-ceglaną kaplicę nagrobną z 1875 roku w miejscowości Orło gm. Małkinia, generała żandarmerii carskiej Andrieja Aleksandrowicza Kucyńskiego,kata młodzieży powstaniowej z lat 1862-64. Zaś na polach bitwy pod Ossowem stawia się pomnik dla żołnierzy bolszewickich z krzyżem prawosławnym                                       ( choc bolszewia była niewierząca). Na obu tych uroczystościach bywają rządzący i sam p.Prezydent RP. Ironia, czy chęc naplucia w twarz Polakom ? Tak trzeba zapytac dlaczego to robią ? Klakierskie media, a szczególnie TV są pełne plugastwa. Obrzucają mięsem nawet papieża, uczą młodzież "walenia z Baśki", szargają najpiękniejsze dla Polaków świętości. I robią to ludzie kultury, którym widocznie kultury brakuje. Dla reżysera Kutza, palenie zniczy dla ofiar katastrofy smoleńskiej to przejaw :"wypełzania polskiego faszyzmu". Zbigniew Hołdys na łamach poczytnego pisma nazywa wprost "ch......." Jarosława Kaczyńskiego, a Janda na kabaretonie wyzywa  od "polskości" jako coś złego i poniżającego. Do tego można dodac:  Wajdę, Olbrychskiego, Machulskiego i wielu innych , cenionych ludzi kultury. Trudno więc dziwic się Owsiakowi i Wojewódzkiemu, że plują na naszą flagę i bohaterów i starają się wprowadzac nową filozofię życiową gender. Filozofię gorszą od nazizmu i komunizmu. Niszczącą naturalne prawa ludzkości. Nazizm i komunizm został potępiony. Genderyzm wchodzi na uniwersytety i do instytutów naukowych.Odrzucenie historii i jej wypaczanie doprowadziło jednak do tego, że młodzi Polacy sami zaczęli się naszą historią interesowac. Powstają jak grzyby po deszczu kluby i stowarzyszenia historyczne. Młodzi docierają do życiorysów bohaterów walk niepodległościowych. Tworzą grupy rekonstrukcyjne bitew i zdarzeń historycznych. Ci co mieli kraśc dowody osobiste babciom by pomóc w zwycięstwie POlszewii, są teraz jej największymi wrogami i sami dochodzą do prawdy. Atak Tuska na kibiców piłkarskich to w/g mnie zemsta osobista "matoła". Patriotyczna  i historycznie rozwinięta brac kibolska, pokazała, że wie komu cześc i chwała, a komu figa pod nos.Stadiony zaroiły się hasłami :"Szechter przeproś za ojca i brata", "Wyborcza kłamie" i zaczęły wychwalac "Żołnierzy Wyklętych"i Powstańców Warszawskich. Wściekły atak rządu i sitwy na kibiców widac ostatnio w wydarzeniach gdyńskich. Tam gdzie jeszcze nic nie zostało wyjaśnione,prezydent Gdyni Szczurek pisze atakujące kibiców Ruchu Chorzów odezwy. Gdy znane już powszechnie fakty i zdjęcia z monitoringu potwierdzają winę marynarzy meksykańskich. Meksykanie zaczepiali i obłapywali polskie dziewczęta. Na reakcję Polaków użyli noży i ubitych butelek. Jazgot w TV trwał i trwa , atakując polskich chłopców. Dobrze, że kibice to nie rozmemłane towarzystwo Tuskowego nie-rządu i nie dali ubliżac Polce i sobie. Resztę powinien rozpatrzyc sąd. Policja za póżno zareagowała. Można też spytac, czy nie specjalnie i prowokacyjnie na czyjś rozkaz. W Polsce pod rządami Tuska i jego sitwy , zło zapanowało we wszystkich dziedzinach życia. Od niszczenia gospodarczego i kręcenia lodów  na dobrze krajowym zaczęli. Dalej poszło jak z płatka. Niszczono historię i dobre imię bohaterów, a lizusostwo i służba obcym jest tak bardzo widoczne na każdym kroku, że przypomina czasy upadku I Rzeczypospolitej. Tak. Do czynienia zła mistrza nie trzeba. Potrzeba sprzedajnych i z gruntu złych ludzi. Tylko fortuna zmienna jest. I może się sprawdzic zawołanie demonstrantów z czasów "Solidarności":  " A na drzewach zamiast liści wisiec będą komuniści" z POlszewią pospołu. Obym był złym prorokiem.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

"Lepsza łata niż dziura".

Życie w dzisiejszej Polsce, rządzonej przez POlszewię i jej klakierską sitwę, staje się dla  Polaków nie do zniesienia.Tuskowi magicy od politycznego marketingu z Ostachowiczem na czele, stracili pomysły na dalsze okłamywanie narodu. Oparcie się rządzących na rozbudowanej do granic możliwości warstwie urzędniczej, przynosi złe efekty. Arogancja urzędników i ich ochota do brania łapówek jest tak przeogromna, że zostały ustalone ceny za poszczególne sprawy do załatwienia. Na rynku istnieje wiadomy wszystkim cennik przetargowo -usługowy. Pomniejsze sprawy są załatwiane "do ręki" w obiegowej walucie. Nikogo nie dziwi żądanie urzędnika opłat, poza taryfowych, za przyjęcie sprawy do załatwienia. Pajęczyna urzędniczej korupcji pokryła kraj siecią nie do przebicia. Sprawdza się zasada Cicerona , że najbardziej łagodna klika zrobi narodowi i społeczeństwu więcej krzywdy niż najbardziej ostry władca. To się już sprawdza , ale "partia miłości" stała się partią aroganckich, butnych urzędasów, kręcących lody, a jej wodzóś , złym kosookim satrapą, zazdrosnym i pysznym. Brak jakichkolwiek umiejętności pokrywany jest butą i zwykłym zakłamaniem. Gdy wynoszenie się nad innych stało się codziennością, a tylko trzymanie władzy i korzystanie z jej profitów stało się udziałem Tuska i jego ludzi, wiadomym się staje rychły upadek złodziejskiej, antypaństwowej sitwy. Cały układ władzy w tuskolandzie, oparty na magikach od kreatywnej księgowości i poślednim tłumku "kręcących lody", to zwykli złodzieje i aferzyści żerujący na majątku państwa. Zadłużenie Polski przekroczyło niewyobrażalną sumę  biliona  PLN, a dług w budżecie tego roku, po półrocznym "gospodarowaniu" duetu Donalda i Vincenta sięga 30.miliardów PLN. Tutaj już żadne czarodziejskie sztuczki nie potrafią ukryc tej dziury. W dzisiejszej rzeczywistości politycznej kraju trudno jest odbudowac i załatac te straty. Koniecznośc spłacania tak olbrzymiego zadłużenia , kładzie się cieniem na dalszą przyszłośc finansową i gospodarczą państwa. Trud energicznych polskich emigrantów, którzy miliony EURO przysyłają na utrzymanie swoich rodzin, idzie na marne. Obca bankowośc zżera te pieniądze i wyprowadza do central- matek poza granice kraju. Polacy mają tego dośc chcą  :"Ojczyzny i prawa" i chcą się czuc w tej ojczyżnie dobrze. Chcą aby Polak nie musiał uciekac z kraju za chlebem, a wiara naszych przodków była wiarą naszych dzieci i wnuków. Tusk krzyczy, że mamy wokół samych przyjaciół. Dobrze ale miejmy i silną armię, która mogłaby nas obronic. A my mamy kadłubową, zredukowaną armię generałów i pułkowników bez żołnierzy i nowoczesnego sprzętu, przy rozkładającym się przemyśle zbrojeniowym. Stara zasada : "Chcesz pokoju, zbrój się" jest dla naszego położenia politycznego koniecznością. Polska jak mówi p. Jarosław Marek Rymkiewicz :"..musi miec potężną armię, bo ma potężnych, zaborczych i okrutnych sąsiadów.", co potwierdziły nasze dzieje. Dziwi więc łatanie dziury budżetowej,  pieniądzami  MON. Tych dziur, nie tylko finansowych, specjalista od plag ściągnął na Polskę w nadmiarze. Staliśmy się kondominium politycznym i gospodarczym Rosji i Niemiec. Gdy rządzący Polską doprowadzą nas do tego, że dziurawa Polska stanie się jak w wieku XVIII tworem do likwidacji, to już będzie za póżno . Musimy stac się żołnierzami naszej wolności. Musimy jak ojce w szalonym zrywie, załatac dziurę niemożności i w pierwszym odruchu samoobrony, usunąc szkodnika ze stołka władzy. I tu muszę nadal powołac na p. Rymkiewicza :.odrobina szaleństwa jest w tej sprawie potrzebna"...