Stalin zgodnie z doktryną sowieckiej polityki zagranicznej, dążąc do konfliktu zbrojnego w Europie zdecydował o zawarciu porozumienia z Hitlerem. Całkowita bezczynnośc Zachodniej Europy, która zajęła postawę neutralnego obserwatora, dała pole do działania Sowietów i Niemiec. Stalin zwrócił się do Hitlera i uzyskał zgodę, na zmiany terytorialne i rozpoczęcie działań militarnych w Europie wschodniej i Polsce.W dniu 23 sierpnia 1939r.do Moskwy przybył Ribbentrop minister Hitlera. Wykorzystując wcześniejsze rozmowy sondażowe, po pospiesznych rokowaniach podpisał ze swoim odpowiednikiem, komisarzem (ministrem) spraw zagranicznych Wiaczesławem Mołotowem, tzw. pakt o nieagresji..Pakt ten stanowił kamuflaż dla "ściśle tajnego protokółu dodatkowego". Protokół ten rozgraniczał strefy wpływów Niemiec hitlerowskich i Rosji Stalina w Europie Środkowo-Wschodniej. W/g tego protokółu następował IV rozbiór ziem polskich.Na mocy pkt.2 tego dokumentu Rosja Sowiecka uzyskiwała prawo do zajęcia ziem polskich do linii Narwi, Wisły i Sanu. Oznaczało to podeptanie kardynalnych zasad prawa międzynarodowego i dotychczasowych zobowiązań zarówno III Rzeszy Niemieckiej, jak i ZSRR. Z państwami tymi państwo polskie miało długoletnie umowy dwustronne o poszanowaniu granic i pokojowym współistnieniu.Co ważniejsze, pakt Ribbentrop-Mołotow dał Hitlerowi zielone światło do ataku na Polskę. Tak rozpoczęła si II wojna światowa.
Zgodnie też z założeniami tego paktu w dniu 17 września Armia Czerwona uderzyła na Polskę, bez wypowiedzenia wojny, przystępując do wspólnej napaści z Hitlerem. Cały splot nieszczęśc i wojennych poczynań Rosji Sowieckiej w stosunku i do innych państw Europy Wschodniej był też wynikiem podpisania tego "diabelskiego paktu". Umowa niemiecko-rosyjska dokładnie określała ziemie polskie, jakie mają przypaśc poszczególnym zaborcom. Tam gdzie oddziały niemieckie za daleko doszły w czasie działań wojennych, wycofywały się i przekazywały ziemię sowietom. Tak było z ziemią łomżyńską. Zajęta przez Niemcy, została przekazana już we wrześniu 1939 roku ZSRR. Dlatego na tej ziemi są tak smutne wspomnienia władzy komunistów, którzy dwakroc panowali krwawo na naszych ziemiach w trakcie II wojny światowej. Mieszkańcy tych ziem pamiętają rozstrzeliwania i wywózki patriotycznych rodzin polskich i dzielą czas na tzw. I-go sowieta z lat 1939-1941 i II-go sowieta po roku 1944. Krwawa władza komunistów mocno zapisała się w pamięci zbiorowej naszych ziomków. Musimy pamiętac o tym !!!
Wyjazd w dzisiejszym dniu 23 sierpnia , z pierwszą wizytą zagraniczną Prezydenta RP Andrzeja Dudy do Estonii powinien dac do myślenia nie tylko Polakom. Estończycy, którzy także cierpieli jak cała Europa Wschodnia, pod butem sowietów, pamiętają tą datę i nie chcą powtórki z historii. Zdecydowana postawa naszego Prezydenta o wzmocnienie sił armii amerykańskiej i sił NATO na tzw. flance wschodniej, jest w Estonii i państwach bałtyckich spostrzegana i popierana. Chcąc uniknąc wojny i dbac o pokój musimy się zbroic i wspólnie wspierac. "Diabelski pakt" nie może się powtórzyc. Niech dla wszystkich narodów Europy Wschodniej ostrzeżeniem będą poczynania Putina. Jego zaś ironiczne słowa skierowane do kanclerz Merkel, które mówiły, że "Polska swój los wojenny miała na własne życzenie", będą dla nas jednoznaczną oznaką myśli satrapy z Kremla. Zdecydowana odpowiedz śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego na szańcach Westerplatte musi byc nam drogowskazem. Nie może tych słów wymazac tragiczna śmierc Lecha Kaczyńskiego i 96 Polaków w błocie smoleńskim w dniu 10 kwietnia 2010 roku. Musimy byc silni wspólnotą państw i w/g słów prezydenta Andrzeja Dudy zbudowac taką Polskę: "Która broni słabszych, a nie boi się silnych".
niedziela, 23 sierpnia 2015
czwartek, 13 sierpnia 2015
Ppłk. Sawa- Sawicki.O Nim będę myślał 15 sierpnia.
Zbliżająca się rocznica Bitwy Warszawskiej 15 sierpnia 1920 roku, każe mnie pomyślec o jednym z jej bohaterów . Jerzy Sawicki urodził się 7 stycznia 1886 roku w Reginpolu pow. Orszańskim. Niezwykle wrażliwy już od wczesnych lat młodzieńczych podjął decyzje walki o wolnośc i niepodległośc Polski. Stanął przy boku Piłsudskiego i uważał jak on, że młodzież polską należy wychowac w duchu rycerskim, duchu śmiałych przedsięwzięc i zdecydowanej woli zwycięstwa. Jerzy Sawicki był jednym z założycieli Związku Walki Czynnej, który przekształcił się póżniej w Związek Strzelecki.Choc był młodym, to był jednym z tych, którzy roztrzygnęli o polskim czynie zbrojnym w czasie wojny. Był jednym z najstarszych służbą polskich oficerów.Jako d-ca plutonu i kompanii - zawsze na froncie dzielił losy I Brygady. Epopeję legionową skończył za drutami Benjaminowa.Po czasach żołnierza bez Ojczyzny, wybuchła Wolna Polska. Jerzy Sawicki staje do organizowania II baonu 33 pp. i wyrusza z nim na front. Obrona Berezyny, Lepel, Kamień oto główne momenty. Gdy bolszewicy przełamali w maju 1920 r. nasze linie, w czasie pierwszego odwrotu zostaje Sawicki d-cą pułku. Od tej chwili nie przestaje nim dowodzic aż do śmierci. Nie pozwala przenieśc pułku do armii rezerwowej lecz prowadzi go na front do pierwszej linii.W czasie strasznych dni odwrotu Jerzy Sawa- Sawicki dowodzi XV Brygadą. Przeżywa straszne dni dla dowódcy, kiedy widzi topniejące oddziały, bez walki, bez sukcesów lecz od ran powstałych w ciągłym marszu i zwijaniu się i rozwijaniu.W czasie odwrotu aż do Bałegostoku Sawicki ma przy sobie tylko jeden baon 33 pp.Poczuł się silniejszy, gdy dołączyły dwa inne, a do pułku zaczęli napływac ochotnicy. Ciągłe walki i przezycia dają znac o sobie . Pierwsze ataki serca przetrzymuje i z bólem stawia czoła bolszewikom. Kiedy w decydującym boju pod Radzyminem- Osowem pada szereg dowódców kompanii, a szeregi obrońców chwieją się. On zdecydowanym działaniem i osobistym przykładem, przy pomocy ppor. Słowikowskiego opanowuje panikę i podrywa do kontrakcji szeregi obrońców. Na tyłach wielkie przegrupowanie. Trzeba wytrwac. I wytrwano.Serce jednak nie wytrzymało. Szpital. Znowu wrażliwośc i obowiązek każe mu opuścic szpital. Przybywa pod Lubar w przeddzień rozejmu. Walka jeszcze trwa. Gwiżdżą kule, huczą armaty. On znowu jest na froncie, jak całe życie. Rozejm-Pokój. Może zazna spokoju i podziękowań za swój trud ? Nie było to jemu sądzone. Gdy swój pułk 33 do Łomży przyprowadził, nie biły dzwony, nie rzucano kwiatów - milczano. Na czyje polecenie wszyscy wiedzieli, ale do dzisiaj milczą !!!On zajął się bytem żołnierzy. Dbał o świetlice żołnierskie i czytelnie dla oficerów. Koło siebie widział jedynie towarzyszy walk.Gdy szukał wspólnoty w działaniu, słyszał i czytał jadowite słowa. Tych co nie rozumieli, że chciec, to móc. Nie miał wiele już czasu, który mógł poświęcic dla młodej żony i córeczki. Serce nie wytrzymało.Zmarł na atak serca w dniu 10 listopada 1922 roku, w wieku 36 lat. Na pomnik i pogrzeb złożyli się jego żołnierze.Wieniec od Piłsudskiego z napisem: "Współtowarzyszowi pracy-Komendant", nieśli inwalidzi z pod Połocka i Ossowa. Społeczeństwo endecko-białej Łomży stara się dzisiaj wyciszac bohatera.Przypomnijmy dzisiaj w 95 Rocznicę Bitwy Warszawskiej tą świetlaną postac Bohaterskiego Dowódcy 33 pp. w Łomży. Ku pamięci łomżyniaków podaję miejsca walk i mogił żołnierzy 33 pp. im J.Piłsudskiego w Łomży.
Mogiły poległych żołnierzy 33 pp rozsiane są od Wisły po Dzwinę, od Zgniłej Lipy, po Słucz, są najczęściej bezimienne.Większe skupienia mogił pozostały w Kamieniu, Leplu,Homlu,Uszaczu,Woroneczu,Mielnicy, Drugoczu i pod Osowem. Szeroki szlak północno-wschodniego frontu wchłonęły ofiarną krew żołnierzy 33 pp. z Łomży.
Nad Berezyną, Uszaczem, Wilją, Niemnem, Świsłoczą, Bugiem, Narwią ,Wisłą, Horyniem i Słuczą spoczęli snem wiekuistym po twardym żołnierskim znoju ci, którzy w ciężkim mozole bagnetem budowali Wolnośc i Niepodległośc Ojczyzny.
Pamiętajmy o Nich i ich Dowódcy ppłk. Jerzym Sawie-Sawickim. Cześc Ich Pamięci !!!
Mogiły poległych żołnierzy 33 pp rozsiane są od Wisły po Dzwinę, od Zgniłej Lipy, po Słucz, są najczęściej bezimienne.Większe skupienia mogił pozostały w Kamieniu, Leplu,Homlu,Uszaczu,Woroneczu,Mielnicy, Drugoczu i pod Osowem. Szeroki szlak północno-wschodniego frontu wchłonęły ofiarną krew żołnierzy 33 pp. z Łomży.
Nad Berezyną, Uszaczem, Wilją, Niemnem, Świsłoczą, Bugiem, Narwią ,Wisłą, Horyniem i Słuczą spoczęli snem wiekuistym po twardym żołnierskim znoju ci, którzy w ciężkim mozole bagnetem budowali Wolnośc i Niepodległośc Ojczyzny.
Pamiętajmy o Nich i ich Dowódcy ppłk. Jerzym Sawie-Sawickim. Cześc Ich Pamięci !!!
czwartek, 6 sierpnia 2015
"Chciec to móc.."- Andrzej Duda Prezydentem RP.
6 sierpnia 2015 roku Prezydent Andrzej Duda złożył przed Zgromadzeniem Narodowym Przysięgę Prezydencką. Piękny dzień.To nie tylko św. Przemienienia Pańskiego. To także rocznica wymarszu I Kadrowej z Oleandrów. Połączyły się te dwie daty jakby Niebo podało rękę odważnym Strzelcom Piłsudskiego i razem błogosławią Prezydenta Dudę. Chcemy jak oni byc jednością silni i pod przywództwem Prezydenta Andrzeja Dudy tworzyc Polskę-przodków mit. Taką Polskę , jak mówił w swoim orędziu Prezydent, "która broni słabszych, a nie boi się silnych". Trzeba wielkiej wiary i energicznego działania aby piękne cele można było zrealizowac. Musimy byc bardzo pilni w pracy odbudowy Polski. Odbudowa ta musi byc prowadzona w wielu dziedzinach, od gospodarczej po historyczną i kulturalną. Włączyc się w nią muszą wszyscy Polacy w kraju i poza granicami. Energia bijąca od młodego i bardzo zdeterminowanego Prezydenta Dudy pozwala wierzyc, że nakreślony plan działania podniesienia Polski z kolan się uda. Trzeba nie zważac na postępowanie zdradzieckiej kliki Tuska, który już w dniu dzisiejszym sypie piach w tryby planów jedności narodowej Dudy. Ten rudy chytrus i manipulant gra przedziwną grę nienawiści. Po prostu przez swoją nieobecnośc na zaprzysiężeniu Prezydenta, rozpoczyna z nim walkę podjazdową. Wtóruje mu w tym "ciec" Graś i spółka klakierskich mediów polskich jak i zagranicznych.Czym podyktowane jest takie postępowanie rudego "króla Europy" ? Czy zaczęły się tak jak przy prezydenturze Lecha Kaczyńskiego czasy opluwania i poniżania zaprzysiężonego prezydenta ? Wszystko możliwe. Szuje zebrane w klikach agenturalnych państw ościennych będą mącic. Polska niezależna i aspirująca do przywództwa w Europie środkowej jest dla nich solą w oku. Ci ludzie za stanowiska i zdradzieckie jurgielty gotowi są zrobic wszystko.Im przeszkadza historyczna przeszłośc naszej Ojczyzny. Przeszłośc dumnych i niezależnych obrońców swoich granic, a także granic chrześcijańskiej Europy. Prezydent Polski Andrzej Duda z wyrażnym programem naprawczym jest dla tych ludzi zagrożeniem. Dlatego nie możemy wątpic w plany prezydenckie. Jego zamierzenia musimy realizowac i dodawac mu sił w tej pracy i walce. Musimy tak jak strzelecka gromada rzucic swój los na Ojczyzny stos. Polska już ma przywódcę, który Ją chce doprowadzic do pełnej niezależności i do rozwoju gospodarczego. To był pierwszy krok. Teraz tylko musimy chciec mu pomóc w usunięcie od stołków rządowych, sprzedawczyków, klakierów i łapowników. Nie wątpmy !!! Dalsze kroki w odbudowie i rozbudowie Polski stawiajmy zdecydowanie, kierując się planami drogiego nam Prezydenta Andrzeja Dudy.
sobota, 1 sierpnia 2015
Grecka tragedia w obronie Europy.
Ciągłe i bardzo złośliwe ataki na ideę Powstania Warszawskiego i szkalowanie dowódców AK,stawia nas Polaków przed koniecznością obrony tego zrywu wojennego. Warto pamiętac, że Powstanie wybuchło po 5- letniej udręce i morderczym panowaniu Niemców w Polsce. Patriotyczna młodzież polska wychowana w kulcie państwowości i wolności nie mogła już dłużej znieśc łapanek, rozstrzeliwań i wywózek do kacetów.Gdy nad Wisłą słychac już było działa sowieckiej armii, a Niemcy w pospiechu likwidowali swoje urzędy i uciekali z Warszawy na czele z gubernatorem Fischerem i burmistrzem Leistem, podjęto decyzję. Młodych nie można już było utrzymac w ryzach rozkazów. Znana też była perspektywa wywózki z Warszawy 100.000 młodych do kopania umocnień.Ogłoszenie zaś przez Niemców Warszawy jako twierdzy "Festung Warschau", jednoznacznie stawiało polskie oddziały AK w liczbie 40.000 przed całkowitą zagładą. Niemcy nigdy nie pozostawiliby w Warszawie zorganizowanych sił Polski Podziemnej.Walka z Niemcami musiała wybuchnąc. Zostaliśmy jednak zdradzeni zarówno przez Zachód ( w tej wojnie już po raz trzeci) i niby sojusznika sowietów. ZSRR chcąc całkowitego pognębienia i wymordowania Warszawy i zgrupowanych tam sił państwa podziemnego, zrezygnował z zakończenia o 1 rok wcześniej wojny. Mówią o tym wyrażnie opracowania marszałków sowieckich. Szczególnie dokładnie wydaje opinie marszałek Wasilij Czujkow-dowódca obrony Stalingradu.:"Wojnę można było zakończyc w Polsce rok wcześniej, a więc nie w maju 1945 r., ale w grudniu 1944 r., gdyby nie decyzja Stalina wstrzymujaca Front Białoruski w sierpniu 1944r. Moglibyśmy dojśc dalej na zachód, nie do Berlina i nad Łabę, ale aż do Renu.Los wojny potoczyłby się inaczej. Ileż milionów istnień ludzkich udałoby się ocalic.Ilu żołnierzy mniej by poległo ?"
Rosjanie z nad Renu na pewno by się nie wycofali. ZSRR wzbogacone 4 -tą gospodarką świata, do tej pory panowaliby nad Europą.Polityczny wpływ powstańczego zrywu jest przeogromny, a idących na śmierc młodych Polaków i Polek z uśmiechem i śpiewem wspominajmy jak bohaterów tragedii greckich.
Ci młodzi bohaterowie, którzy: " Złu wydali bój..." to herosi tradycji obronnych Europy łacińskiej przed najazdami azjatycko-bizantyjskiej kultury !!! Mamy historyczny ciąg : obrona Europy łacińskiej przed Tatarami pod Legnicą 1241 r., obrona Europy przed islamem Wiedeń 1683 r., obrona Europy przed zalewem komunistycznych hord Warszawa 1920 r. No i wreszcie Powstanie Warszawskie 1944 r.-jako krwawa zapora przed stalinizacją i komunizacją Zachodniej Europy.
Musimy pamiętac o tym i nie dac opluwac bohaterskich chłopców i dziewcząt walczącej Warszawy. Musimy jak oni kochac Polskę i z piosenką na ustach walczyc o dobre imię Polaka-Patrioty- Bohatera. Tylko wychowanie młodych w duchu umiłowania państwowości polskiej, na kanwie historycznych czynów poprzednich epok, da nam prawdziwą wolnośc i śmiałe spojrzenie w przyszłośc.
Rosjanie z nad Renu na pewno by się nie wycofali. ZSRR wzbogacone 4 -tą gospodarką świata, do tej pory panowaliby nad Europą.Polityczny wpływ powstańczego zrywu jest przeogromny, a idących na śmierc młodych Polaków i Polek z uśmiechem i śpiewem wspominajmy jak bohaterów tragedii greckich.
Ci młodzi bohaterowie, którzy: " Złu wydali bój..." to herosi tradycji obronnych Europy łacińskiej przed najazdami azjatycko-bizantyjskiej kultury !!! Mamy historyczny ciąg : obrona Europy łacińskiej przed Tatarami pod Legnicą 1241 r., obrona Europy przed islamem Wiedeń 1683 r., obrona Europy przed zalewem komunistycznych hord Warszawa 1920 r. No i wreszcie Powstanie Warszawskie 1944 r.-jako krwawa zapora przed stalinizacją i komunizacją Zachodniej Europy.
Musimy pamiętac o tym i nie dac opluwac bohaterskich chłopców i dziewcząt walczącej Warszawy. Musimy jak oni kochac Polskę i z piosenką na ustach walczyc o dobre imię Polaka-Patrioty- Bohatera. Tylko wychowanie młodych w duchu umiłowania państwowości polskiej, na kanwie historycznych czynów poprzednich epok, da nam prawdziwą wolnośc i śmiałe spojrzenie w przyszłośc.
poniedziałek, 27 lipca 2015
Zabic poczucie państwowości, a patriotyczne hasło-Bóg-Honor-Ojczyzna wymazac z pamięci Polaków
Kiedy w nocy z 3 na 4 stycznia 1944 roku wojska 1 Frontu Ukraińskiego przekroczyły koło Rokitna na Wołyniu granicę Rzeczypospolitej, po raz kolejny sowiecka Rosja łamała umowy międzynarodowe. Nikt jednak z aliantów nie zaprotestował !!!. Jedynie rząd Polski na uchodżctwie kategorycznie zażądał prawa do przywrócenia suwerennej administracji na wyzwalanych terenach II Rzeczypospolitej.Stanowisko to nie uległo zmianie pomimo szantażu rządów Zachodu.Stalin zdecydowanie zaczął grac swoją imperialną pieśń. Bardzo silne oddziały Armii Krajowej, rozbudowane do polowych dywizji WP, zgodnie z rozkazami, przystąpiły do wyzwalania polskich miast. Wilno, Lwów, Chełm, Stanisławów i inne miasta razem z Armią Czerwoną lub samodzielnie zostały wyzwolone, a nad domami tych miast pojawił się las czerwono-białych sztandarów.Stalin grał swoją grę. W Londynie Wiktor Lebiediew rozpoczął rozmowy z rządem londyńskim i zaproponował bezczelny układ dla przywrócenia stosunków dyplomatycznych. Stosunki te zostały zerwane przez Sikorskiego po wyjściu na jaw zbrodni w Katyniu. Lebiediew zażądał usunięcia Prezydenta Raczkiewicza oraz Naczelnego Wodza-gen. Sosnkowskiego i dwu ministrów. Tak zrekonstruowany rząd miał potępic błąd w katyńskiej sprawie.Odmowa Polaków była jednoznaczna.Stalin grał va-bank . Gdyby Polacy zgodzili się na tą propozycję i przystąpili do KRN, Stalin powaliłby rząd w Londynie i prawnie dla Zachodu , przejął władzę w Polsce.Dramatyzm sytuacji był widoczny dla polskiego rządu. Sowieci zaczęli aresztowac polskich dowódców AK i po ich zamknięciu lub likwidacji rozwiązywali ujawnione struktury AK. Żądali od żołnierzy przejścia do Armii Berlinga, a po odmowie wywozili na Sybir lub likwidowali.Częśc oddziałów 5 Dywizji przebiła się aż do lasów Kampinosu i wzięła udział w walkach w Powstaniu Warszawskim ( odział por. Góry). Odziały 27 Dywizji Wołyńskiej AK po walkach z Niemcami i Sowietami , tracąc wielu żołnierzy, przebiły się na lubelszczyznę ( wyzwalając wiele miast w tym Chełm). Tutaj aresztowano dowódców a żołnierzy na siłę wcielono do Ludowego Wojska Polskiego. Stąd potem nastąpiły ucieczki do lasu z bronią wielu kompani wołyńczyków. Tragedii polskich oddziałów dopełniły sowieckie dywizje NKWD, które zaczęły zdecydowanie przy pomocy zorganizowanego przez KRN Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, zwalczac AK.Agenturalnośc rządu lubelskiego stała się faktem. Polacy zgrupowani w patriotycznych oddziałach nadal płacili krwią za walkę pod sztandarami z hasłem Bóg-Honor-Ojczyzna.Powołany PKWN Stalin uważał za jedynie prawny organ do tworzenia aparatu państwowego na wyzwalanych terenach. Natomiast w strefie frontowej najwyższe władze spoczywały w rękach dowódców Armii Czerwonej i podlegały jurysdykcji ZSRR. Sankcjonowało to zbrodniczą działalnośc gen. Sierowa i ekspozytur SMIERSZ i NKWD. Rozpoczęła się łapanka i śmiertelna walka z pozostającymi w podziemiu oddziałami Polskiego Wojska (AK, NSZ,NOW). Na naszych terenach zorganizowane i wspólnie walczące oddziały Inspektoratu AK.Łomża-Grajewo wniosły duży krwawy wkład w przerwanie frontu pod Grądami. Za tą walkę mjr. "Bruzda" otrzymał po raz drugi Krzyż Virtuti Militari V klasy i Krzyż Walecznych po raz trzeci od władz polskich. Natomiast dowódca sowiecki -odcinka frontu przesłał mu list dziękczynny.Obłuda była oczywista. Bo zaraz po tym, żołnierze zgrupowania kpt. "Lipca" ( około 200 osób wraz "Lipcem) zostało aresztowanych i wywiezionych w głąb ZSRR. "Lipiec" zdołał uciec i po powrocie dołączył do "Bruzdy", który szczęśliwie ukrył się w rejonie Tykocina. Niszczenie oddziałów podziemia trwało nieprzerwanie. Przykładem niech będzie przeprowadzona przez SMIERSZ obława augustowska. Tam już w roku 1945, po zakończeniu działań wojennych, na terytorium suwerennego państwa polskiego, żołnierze sowieckiego NKWD i SMIERSZ uprowadzili 8.000 ludzi i z tego zamordowali około 600 osób. Tak płacił żołnierz polskiego podziemia, za ukochanie Ojczyzny i wiernośc hasłu ze swoich sztandarów: Bóg-Honor-Ojczyzna.Pamiętajmy o tym i nie dajmy wymazywac tych faktów z historii . Polska musi pamiętac o swoich żołnierzach. Podła walka z historią i oszukiwanie młodzieży to straszna rzecz. Ci którzy teraz zakłamują prawdę i służą obcemu państwu, muszą się spodziewac wykluczenia z naszego społeczeństwa. Przyjdzie czas, że ludzie dla, których "polskośc to nienormalnośc", zostaną ukarani. Służenie patriotyczne dla państwowości polskiej to nasza powinnośc. Pamiętajmy i przekazujmy to młodym. Młodym, którzy sami już starają się dotrzec do prawdy historycznej i zdecydowanie ukochali i nie pozwalają wymazac z pamięci Polaków hasła : Bóg-Honor-Ojczyzna. Hasła widniejącego na sztandarach Wojska Polskiego.
czwartek, 23 lipca 2015
22 lipca - dzień niesławy, hańby, smutku...
22 lipca w PRL to był zakłamany dzień Manifestu Lipcowego. Dzień czczony przez elity PRL-wskich kacyków, rządzących Polską z nadania Moskwy. Już od samego początku opierał się na kłamstwie. Sama treśc Manifestu Lipcowego napisana w Moskwie ( jak niektórzy twierdzą , że osobiście przez Józefa Wisarionowicza- Stalina). Napisana i wydrukowana na Kremlu i z błędami językowymi, rozlepiona w Chełmie Lubelskim i rozpropagowana na terenach Lubelszczyzny. Powołany na jego podstawie i poparty bagnetami Armii Czerwonej powstał tzw. rząd lubelski. W składzie tego niby rządu znależli się w większości agenci sowieccy. Dla okrasy dodano Andrzeja Witosa brata Wincentego, który swoimi wielkimi wąsami przykrywał grymas zgryżliwego uśmiechu inni zaś twierdzą, że głupoty. Dzień 22 lipca czczono przez cały czas trwania PRL jako święto narodowe. W dniu tym oddawano do użytku wszystkie budowy i pomniki czczące Moskwę i PRL. Oddano też w dniu 22 lipca 1955 r.Pałac Kultury i Nauki im. J. Stalina w Warszawie. Był to dar narodów ZSRR dla narodu Polskiego. Co poniektórzy twierdzili zaś, że jest to symbol ucisku, większy i bardziej widoczny od Cytadeli, Moskwy nad Polską. Zniknęły pod tym molochem całe kwartały ulic, a centrum Warszawy zostało przygniecione przez ten symbol stalinizmu.
W dniu 22 lipca dokonywano też awansów generalskich i odznaczano orderami państwowymi brac urzędniczą PRL. Przez długi czas odbywały się w Warszawie pochody i defilady wojskowe, na które przywożono wielu mieszkańców miast prowincjonalnych. Mieli oni doświadczyc potęgi i siły rozwojowej socjalizmu .Nikt nie wiedział dlaczego Moskwie tak przypadł do gustu miesiąc i data 22 lipca.
Gdy cofniemy się w historii do czasów upadku I Rzeczypospolitej. Data lipcowego sponiewierania Polski przez Moskwę stanie się wyrażna. Otóż w dniach 22 - 24 lipca 1792 roku król Stanisław August Poniatowski przystąpił do Targowicy. On, który zamiast w prowadzonej ze zmiennym szczęściem wojnie z Rosją ( po zwycięstwach Józefa Poniatowskiego pod Zieleńcami i Tadeusza Kościuszki pod Dubienką)stanąc na czele narodu i wyruszyc na front z dywizją Działyńczyków, zdradził ten naród i podpisał akt Konfederacji Targowickiej. Wiemy, że Konstytucja 3-maja nie pozwalała królowi rezygnowac z tronu i stawiała go na czele armii polskiej. Temu kochasiowi carycy Katarzyny i bawidamkowi, zabrakło po prostu charakteru. Po tak wyrażnej zdradzie Ojczyzny, Józef Poniatowski i Kościuszko wypowiadają służbę królowi i łamiąc szpady odchodzą z wojska.Ten właśnie haniebny czyn polskiego króla, Moskwa upamiętniła Manifestem 22 - lipca. Na Kremlu pamięta się wszystkie daty dotyczące Polski. Tam wiedziano, że walka o Polskę trwa jeszcze, że istnieje Armia Krajowa w kraju i kilkusettysięczna armia polska na froncie zachodnim w Europie. Trzeba było symbolu zdrady narodowej, by pohańbic Polaków. Trzeba było zdradzieckich , agenturalnych ludzi, którzy utworzyli "rząd lubelski" i oddali oficjalnie Polskę pod panowanie Moskwy.Trudno byc Polakiem i dzisiaj w III RP, kiedy awansowani przez agentury moskiewskie ludzie, nadal panoszą się i decydują o polskiej racji stanu. Brak dekomunizacji i opcji zerowej w organach sprawiedliwości,obrony i spraw wewnętrznych, odbija się czkawką. Polska zaś jak fryga kręcona jest przez ludzi Moskwy i Zachodu. Musimy sami decydowac o swoich losach i brac władzę w swoje ręce.
Tak jeszcze dla podniesienia serc. W dniu 22 lipca 1947 roku urodził się doskonały satyryk, poeta i dziennikarz Marcin Wolski. Serdeczne Życzenia Urodzinowe- Szanowny Panie Marcinie !!!
W dniu 22 lipca dokonywano też awansów generalskich i odznaczano orderami państwowymi brac urzędniczą PRL. Przez długi czas odbywały się w Warszawie pochody i defilady wojskowe, na które przywożono wielu mieszkańców miast prowincjonalnych. Mieli oni doświadczyc potęgi i siły rozwojowej socjalizmu .Nikt nie wiedział dlaczego Moskwie tak przypadł do gustu miesiąc i data 22 lipca.
Gdy cofniemy się w historii do czasów upadku I Rzeczypospolitej. Data lipcowego sponiewierania Polski przez Moskwę stanie się wyrażna. Otóż w dniach 22 - 24 lipca 1792 roku król Stanisław August Poniatowski przystąpił do Targowicy. On, który zamiast w prowadzonej ze zmiennym szczęściem wojnie z Rosją ( po zwycięstwach Józefa Poniatowskiego pod Zieleńcami i Tadeusza Kościuszki pod Dubienką)stanąc na czele narodu i wyruszyc na front z dywizją Działyńczyków, zdradził ten naród i podpisał akt Konfederacji Targowickiej. Wiemy, że Konstytucja 3-maja nie pozwalała królowi rezygnowac z tronu i stawiała go na czele armii polskiej. Temu kochasiowi carycy Katarzyny i bawidamkowi, zabrakło po prostu charakteru. Po tak wyrażnej zdradzie Ojczyzny, Józef Poniatowski i Kościuszko wypowiadają służbę królowi i łamiąc szpady odchodzą z wojska.Ten właśnie haniebny czyn polskiego króla, Moskwa upamiętniła Manifestem 22 - lipca. Na Kremlu pamięta się wszystkie daty dotyczące Polski. Tam wiedziano, że walka o Polskę trwa jeszcze, że istnieje Armia Krajowa w kraju i kilkusettysięczna armia polska na froncie zachodnim w Europie. Trzeba było symbolu zdrady narodowej, by pohańbic Polaków. Trzeba było zdradzieckich , agenturalnych ludzi, którzy utworzyli "rząd lubelski" i oddali oficjalnie Polskę pod panowanie Moskwy.Trudno byc Polakiem i dzisiaj w III RP, kiedy awansowani przez agentury moskiewskie ludzie, nadal panoszą się i decydują o polskiej racji stanu. Brak dekomunizacji i opcji zerowej w organach sprawiedliwości,obrony i spraw wewnętrznych, odbija się czkawką. Polska zaś jak fryga kręcona jest przez ludzi Moskwy i Zachodu. Musimy sami decydowac o swoich losach i brac władzę w swoje ręce.
Tak jeszcze dla podniesienia serc. W dniu 22 lipca 1947 roku urodził się doskonały satyryk, poeta i dziennikarz Marcin Wolski. Serdeczne Życzenia Urodzinowe- Szanowny Panie Marcinie !!!
wtorek, 7 lipca 2015
"Coś tu śmierdzi..."
"Coś tu śmierdzi", mówi pan Roman Jakim z Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ "Solidarnośc" i w/g wielu ma rację. Smród , a właściwie cuchnący odór roznosi od dawna w okolicy przetargów i zakupów sprzętu i uzbrojenia dla naszego wojska. Dawno już krytykowano zakup starych czołgów "Leopard" z demobilu armii niemieckiej. Mając doskonałe prototypy wozów bojowych produkcji polskiej , polscy "spece" rządowi, zakupowali stare czołgi, które trzeba było modernizowac i manili opinię społeczną gadkami o niemieckiej technice i przesiadce polskich żołnierzy z "Polonezów" na "Volkswageny". Brudne pieniądze nie śmierdzą, a kontrola nad ich przepływem żadna. Wszystkie umowy utajnione , a próby w terenie niedostępne dla członków społecznych i posłów opozycji. Historia się powtarza. Przetarg na śmigłowiec bojowy dla naszego wojska, to już szczyt bezczelnego robienia opinii społecznej i armii w tzw. "konia".Tutaj nic nie można sprawdzic . Ani dokumentacji przetargu, ani sprawności technicznej helikopterów. Stare z lat 60-ch śmigłowce wycofane z produkcji we francuskich zakładach, zakupiono za ogromne kilku-miliardowe sumy. Próbne obloty też utajniono, a co gorsza skrócono ich czas z miesiąca do 1 tygodnia. Nikt nic nie wie, a polskie zakłady lotnicze, które produkują nowoczesne śmigłowce bojowe, zostają na lodzie i muszą zwalniac pracowników. Liczba zakupionego "złomu francuskiego" jest o 1/3 mniejsza od ofert polskich zakładów. Co to wszystko znaczy ? Teraz w tych dniach "wylazło szydło z worka". Panowie dobrze poinformowani o polskich przetargach wojskowych, były prezydent Kwaśniewski i b. minister spraw wewnętrznych Kalisz, w przyjacielskiej rozmowie wyjaśnili. W polskim MON dzieją się złe rzeczy, przy przetargach dla armii polskiej. Tam się dokonuje szwindli na wielką skalę. Zaplątani zaś w to są wysocy urzędnicy rządowi z ministrami włącznie, a może i jeszcze wyżej.
Polskie przysłowie mówi:"Bogacic się z ubogich sromota". Robią to przez ostatnie osiem lat ludzie PO i PSL. Manipulując i okłamując społeczeństwo, ta butna, pyszna i arogancka sitwa zaczęła "pracowac" nawet nad oszukiwaniem przy zakupach broni dla polskiego wojska.Nie wystarcza już wyprowadzanie i znikanie z kont ZUS sum ponad 8 miliardów złotych, które w/g prokuratury są nie do udowodnienia bo się "rozpłynęły". NIK stwierdził brak ! Prokuratorzy nie mają winnych ! Bezczelnośc sięga zenitu ! Bezkarnośc ludzi władzy i brak rozwiązań kolejnych afer jest już przysłowiowa. Dla tych ludzi, którzy traktują Polskę jak dojną krowę, wszystkie metody są dozwolone. Cel jest jeden. Szmal trzeba robic , gdzie się da. Dla nich Polska to pojęcie puste, a odskocznią jest ucieczka w urzędnicze sfery unijne. Co bardzo "ładnie" pokazali Tusk i Bieńkowska.
To nie tak panowie. Zbliża się czas rozliczeń i pełnej odpowiedzialności za swoje aferki i afery. Za zwykłą zdradę Polski. Bo tak to trzeba nazwac, gdy się robi wszystko aby Ojczyznę okraśc i osłabic. "Polska to wielka rzecz"- jak mówił Wyspiański i odzyskując siły i niezależnośc może pokarac złych ludzi.
Polskie przysłowie mówi:"Bogacic się z ubogich sromota". Robią to przez ostatnie osiem lat ludzie PO i PSL. Manipulując i okłamując społeczeństwo, ta butna, pyszna i arogancka sitwa zaczęła "pracowac" nawet nad oszukiwaniem przy zakupach broni dla polskiego wojska.Nie wystarcza już wyprowadzanie i znikanie z kont ZUS sum ponad 8 miliardów złotych, które w/g prokuratury są nie do udowodnienia bo się "rozpłynęły". NIK stwierdził brak ! Prokuratorzy nie mają winnych ! Bezczelnośc sięga zenitu ! Bezkarnośc ludzi władzy i brak rozwiązań kolejnych afer jest już przysłowiowa. Dla tych ludzi, którzy traktują Polskę jak dojną krowę, wszystkie metody są dozwolone. Cel jest jeden. Szmal trzeba robic , gdzie się da. Dla nich Polska to pojęcie puste, a odskocznią jest ucieczka w urzędnicze sfery unijne. Co bardzo "ładnie" pokazali Tusk i Bieńkowska.
To nie tak panowie. Zbliża się czas rozliczeń i pełnej odpowiedzialności za swoje aferki i afery. Za zwykłą zdradę Polski. Bo tak to trzeba nazwac, gdy się robi wszystko aby Ojczyznę okraśc i osłabic. "Polska to wielka rzecz"- jak mówił Wyspiański i odzyskując siły i niezależnośc może pokarac złych ludzi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)