środa, 26 listopada 2014

Cuda nad urną.Kraj jaj.

W latach 90-tych  XX w.  Tadeusz Drozda śpiewał w swoim kabarecie piosenkę -" A za szybą kraj,kraj największych w świecie jaj". Pasuje ona jak ulał do dzisiejszej rzeczywistości panującej w Polsce. Nasz kraj okazuje się zgniłą republiką kolesi i fałszerzy wyborczych, którzy manipulując i wprost rzeżbiąc wyniki wyborcze robią z Polski zgniłe pseudo-państwo. Nic nie pracuje dobrze w tym mafijnym państwie  urzędasów, rządzącej sitwy PO i PSL. Największe przekręty uchodzą na sucho,a Państwowa Komisja Wyborcza to grupa ludzi z uprawnieniami i immunitetami sędziowskimi, którzy z pracy w tej komisji zrobili sobie zabawę i klub towarzyski wzajemnej adoracji. Wiemy, że największe wątpliwości budzą wyniki do sejmików wojewódzkich. Tu obłęd manipulacji sięgnął szczytów. Naciągane  wyniki i multum głosów nieważnych, dały jakoby zwycięstwo PSL-owi. Ta najbardziej pazerna i będąca cały czas przy korycie partia, już od czasów PRL jest tzw, języczkiem u wagi władzy w Polsce.Przyspawana do koryta władzy, ciągnie korzyści z tej sytuacji i swoich kolesiów ustawiła na najbardziej intratnych i znaczących stanowiskach w państwie. Nie tylko związanych z rolnictwem i z jego zarządzaniem ale i w innych działach państwowości polskiej. Rozdmuchane ambicje i prorosyjskie nastawienie działaczy tej partii widoczne są gołym okiem , a mafijny sposób pracy starych wyjadaczy politycznych rozkwit w ostatnich 8-miu latach w koalicji z PO. Buta i aferalne zagrywki jej działaczy znane są w całej Polsce. Jednak przewaga głosów koalicyjnych w sejmie, robi bezkarnymi wszystkich aferałków i "kręcących lody", a każdy przekręt zamiatany jest pod dywan.Patrzymy na to już przez długie lata i trudno już jest uwierzyc w jakąkolwiek zmianę na lepsze.
A przecież mamy takie piękne przykłady płynące z działalności pokolenia, które budowało w roku 1918 państwowośc polską od zera. To ludzie tego pokolenia w ciągu kilku miesięcy w styczniu 1919 roku przygotowali wybory w Polsce do Sejmu Ustawodawczego. Udział w wyborach był bardzo liczny, aby wybrani mieli świadomośc, że są silni  - siłą głosów swoich wyborców. A dziś ? Mamy to co mamy. Zanikł patriotyzm , a mafijne układy partyjek koalicyjnych służą tylko jednemu celowi- utrzymaniu ryja przy korycie.Dlaczego dzisiaj tak trudno byc Polakiem w Polsce ? Czemu ta polskośc jest taka trudna , jeśli traktowac ją uczciwie? Należy pamiętac, że zło nie śpi. Zasiany przez koalicję POlszewii i PSL kąkol niezgody i waśni, fałszu, manipulacji i obłudy niszczy ofiarnośc bohaterskiego narodu.Ten chwast rozplenił się i niszczy Polskę i  polskośc. Twórca i największy mąciciel dla którego polskośc była nienormalnością , wybył z Polski do Brukseli. Polacy czas na zmiany. Wyrwijmy chwast kąkolu z naszej ziemi. Polska nigdy nie była ani biała, ani czerwona. Ale jak mówił K.I.Gałczyński : .."jak wielka zorza szalona,najukochańsza, najmilsza biało-czerwona." Taką ją musimy kochac i zwalczając zło i złych ludzi, wybierzmy jak nasi przodkowie ludzi silnych,naszymi mnogimi głosami.

niedziela, 2 listopada 2014

Pamiętaj- 4 listopada - Suworow morduje Pragę

Z drugiej strony Cerkwi na Pradze stoi krzyż, postawiony dla tych co " Zginęli bo byli Polakami". Nie pyszni się  się wielkością jak postument "czterech śpiących" stojący na placu przed Cerkwią. Jest skromnym pomnikiem niespotykanego mordu żołnierzy rosyjskich na ludności warszawskiej Pragi  w dniu 4 listopada 1794 roku.Dzisiaj można odczytac jeszcze napis : "Mieszkańcom Pragi pomordowanym przez wojska Suworowa 4 listopada 1794 r.- Rodacy". Polacy pamiętali o ty bestialstwie kacapów i nawet za komuny stawiali tam świeczki.Pamiętajmy i my !!! Dzisiaj w 220 Rocznicę Rzezi Pragi !!!
Po wzięciu do niewoli rannego Naczelnika i rozbiciu podstawowych oddziałów polskich Insurekcja Kościuszkowska , broniąca niepodległości Polski , chyliła się ku upadkowi.Praga warszawska była broniona przez bohaterski bastion Jasińskiego i oddziały pozostawione przez gen. Zajączka, który po prostu uciekł z pola walki. Bastion  gen. Jasińskiego bronił się dzielnie, strzelając ogniem z kartaczy. Żołnierzy wspierali cywile i zakonnicy pod przywództwem ks. Gabriela Jakubowskiego. Jasiński niezłomnym słowem zagrzewał walczących :"Po co rozpaczac w tej chwili, kiedy jeszcze nas tylu gotowych do walki. Hańba z bitwy uchodzic." Bastion Jasińskiego bronił się do końca, a sam generał padł na działach , wielokrotnie przebity  bagnetami jegrów rosyjskich.. Walka przeniosła się na ulice. Tak opisał je Henryk Mościcki :" Żołdactwo zaprawione w izmaiłowskich mordach sprawiło rzez okrutną. Nie oszczędzano nikogo. Oderwane od piersi matek niemowlęta brano na spisy , >aby nie urosły do zemsty<, i w płonące rzucano domostwa, chłopców dorastających chwytano żywcem, by wywieżc ich w głąb Rosji, i tam w szatańskim iście pomysłem wychowac na wrogów własnej ojczyzny. Zakonnice w klasztorze bernardynek zgwałcono i zarżnięto, dziewiętnastu bernardynów i siedmiu starców kalek rezydujących w klasztorze poniosło śmierc męczeńską: z domów nieszczęsnych wywlekano mieszkańców, by wśród pijackiej uciechy wymyślną zadawac im śmierc".
Zewsząd dochodziły krzyki , jęki i płacz. Obraz piekła dopełniały dymy pożarów, stosy wyrzuconych mebli, pokaleczone trupy ludzi, koni i innych zwierząt domowych. Świadek ze strony rosyjskiej Lew Engelhardt napisał: "Na widok tego wszystkiego serce zamierało w człowieku, a obmierzłośc obrazu duszę jego oburzała. W czasie bitwy człowiek nie tylko nie czuje w sobie żadnej litości, ale rozzwierzęca się jeszcze, lecz morderstwa po bitwie - to hańba !".
W końcu sam Suworów uczył ich aby mordowali bagnetami : "Kula głupia, bagnet zuch". Sam zaś napisał do carycy : "Ura !!! Warszawa nasza !". Znana też była instrukcja wydana przez Suworowa w tzw. :"Nauce zwyciężania". ...." Wyrzynaj wroga na ulicach, kawaleria niech rąbie...Gdy mury zostały opanowane , bierz łupy...Łup jest rzeczą święta. Zdobędziesz obóz wszystko twoje; zdobędziesz fortecę wszystko twoje". Uczyli się tego na własnej skórze od Tatarów i krew zamroczyła im sołdackie umysły.
To w zgodzie z naukami Suworowa 150 lat póżniej , Ilia Erenburg z polecenia Stalina  pisał propagandowe odezwy do sowieckich żołnierzy :"Zabijaj, odważny czerwonoarmisto ,zabijaj !....Towarzysz Stalin nakazuje nam kłaśc pokotem to wściekłe zwierzę. Łamac z użyciem siły, arogancką dumę germańskiej kobiety. Weż ją jako swoją nagrodę i łup wojenny. Zabijajcie odważni czerwonoarmiści. Zabijajcie". Pomniki tych czerwonoarmistów stoją nadal na polskiej ziemi i plamią ją, bo zabijali i polskie kobiety.
Takie same hasła głoszą dzisiejsi sołdaci rosyjscy, mordując w imię imperialnej Rosji narody Kaukazu-Czeczeńców i  Gruzinów, a czekac to może inne narody, których władca Kremla uzna za nie godne wolności i samostanowienia. My Polacy poznaliśmy wielokrotnie rozbestwienie Moskali. Musimy o tym pamiętac i ostrzegac innych.

sobota, 25 października 2014

Moskal mówi o polskości Lwowa...

Moskal mówi o polskości Lwowa i zaskakuje zachodniego dziennikarza pytaniem ironią : pan nie wie ,że Lwów to polskie miasto ? Ta wypowiedz Putina na zjezdzie dziennikarstwa światowego na Krymie, ośmiesza polskich polityków i stawia ich w bardzo złym świetle. Cały dziennikarski świat zastanawia się teraz, kto kłamie ? Tusk czy Sikorski ? W świecie dziennikarskim znalazły się już głosy, które jednoznacznie potwierdzały słowa Sikorskiego o spotkaniu w 2008 roku Tuska i Putina w Moskwie.Dziennikarz "Pulsu Biznesu" p. Zalewski jednoznacznie stwierdza, że do spotkania doszło i trwało ono około godziny. Pamięta nawet zniszczone , zleżałe i odbarwione flagi polskie , które umieszczono w sali spotkania. Było to na dwa miesiące  przed zaprzysiężeniem Putina. Milczenie Tuska i forma dalszej współpracy obu panów każe wnioskowac, że  Putin zdominował naszego premiera. Oznaki przyjazni i mowa o naszym człowieku na Kremlu i vice-wersa  , słowa Putina o Tusku jako o człowieku Rosji w Warszawie, zacieśniły te stosunki. Wspólne ataki na Prezydenta Kaczyńskiego, szczególnie po jego bardzo patriotycznym wystąpieniu w dniu 1 września 2009 r.,w obecności Putina i Merkel, na Westerplatte , przyjazń tą utwierdziły. Dalszy ciąg współpracy i rozdzielenie wizyt w Katyniu w 2010 roku, były pochodną tej współpracy. Ludzie Tuska, a wśród nich Sikorski jako szef MSZ i Arabski jako szef Kancelarii Premiera odegrali przy organizacji wizyty Prezydenta i całego dowództwa WP, swoistą i dwuznaczną rolę. Tragedia smoleńska przestraszyła Tuska, ale współpraca z władcą Kremla trwała nadal. Cała komedia w tej tragedii z plombowaniem trumien i badaniem ciał poległych, a także sposób zachowania się marszałka  sejmu Komorowskiego, pokazała bezprawie i fałsz rządzącej ekipy Tuska. Oddanie w ręce Moskwy wszystkich dowodów i przekazanie śledztwa Rosji bez udziału naszych specjalistów, nawet przy zastosowaniu art.13 Konwencji Chicagowskiej, było jawną zdradziecką machlojką Tuska. Zadowolone miny i wypowiedzi Komorowskiego, Tuska i  Sikorskiego mówiły prawdę o fałszywcach kliki Tuska. Tuskizm zapanował na dobre w naszym kraju. Zmanipulowane i otumaniane  przez media masy polskiego społeczeństwa, tuż po tragedii smoleńskiej drgnęły. Duża częśc Polaków poczuła, że straciliśmy w niewyjaśnionym tragicznym zdarzeniu Prezydenta i elitę armii i polityki. W błocie smoleńskim utopiono prawdę. Igrzyska nad trumnami, rozpoczęły na dobre podziałał społeczeństwa. Ucieczka Tuska do Brukseli i uparte trzymanie się rękawa kanclerzycy, potwierdza  wyraznie strach przed odpowiedzialnością. Fałsz ciągnie się za tą antypolską ekipą, jak "smród za wojskiem", a wielokrotnie powtarzane i rozgłaszane przez klakierskie media kłamstwa, nie trafiają już do głów Polaków. Silna armia urzędników i obsadzone wszystkie intratne stanowiska, pozwalają POlszewii myślec o dalszym utrzymaniu władzy. Co przy nijakim i zmanipulowanym społeczeństwie wydaje się dla nowej p. premier Kopacz, sprawą realną. Pierwsza prób tuż, tuż. Wybory samorządowe, które co prawda nie odzwierciedlają prawdy o poparciu poszczególnych partii, mogą jednak dac prognostyk na stan ducha naszego społeczeństwa. Utrzymywane z kasy państwowej pro- rządowe media dwoją się i troją, wychwalając Kopacz i jej ekipę. Z piasku bicza nie ukręcisz, a z sowy sokoła nie zrobisz. Tak jest też z zakłamaną, fałszywą sitwą PO i PSL-u. Przyspawani do stanowisk i przyssani do krwiobiegu polskiej gospodarki, ZOŁZ-y, jak ich określa  p. Jan Pietrzak, zaczynają się gubic w kłamstwach i krętactwach i sami sobie szykują grób. Ciekawi mnie jedno. Jak Tusk swoje kłamstewka wytłumaczy po 1 grudnia w Brukseli, zachodnim dziennikarzom ? Czy i tam urzędowanie rozpocznie od kłamstwa i fałszywych oświadczeń ?

środa, 15 października 2014

Żądajmy odszkodowań za zbrodnie niemieckie II wojny światowej.

Ładnych parę lat wstecz, jako prezes Stowarzyszenia "Zapora" ( Stowarzyszenie Pamięci Walczących z Komunizmem i Faszyzmem  - "ZAPORA"), zwróciłem się do wójtów, burmistrzów, prezydentów miast i marszałka woj.Podlaskiego z apelem o podjęcie starań w sprawie odszkodowań za zbrodnie wojenne, popełnione przez Niemców na naszym terenie w trakcie II wojny światowej. Zaskoczony byłem milczeniem naszych samorządowych władz. Jedynie Pan Krzysztof Tołwiński jako wicemarszałek woj podlaskiego odpowiedział pozytywnie na mój apel. Dziwił mnie brak zainteresowania, mimo doskonale udowodnionych zbrodni pacyfikacji, mordów mieszkańców naszych wsi i osiedli, oraz zaboru mienia, przez okupacyjne siły niemieckie. Wszystko to jest doskonale udokumentowane w aktach sądowych i książkach badaczy tych zbrodni np."Czarne lata na Ziemi Łomżyńskiej"-Masowe zbrodnie hitlerowskie w roku 1939 i latach 1941 - 1945 w świetle dokumentów , autorstwa p. Jerzego Smurzyńskiego. Podaje on cały zestaw zbrodni i mordów na mieszkańcach naszej ziemi. Sam jestem także zainteresowany tymi zbrodniami i odpowiedzialnością za nie Niemców. Tak Niemców i ich państwa. W 1943 roku  została przeprowadzona pacyfikacja rodzinnej wsi mojego ojca i mojej - WNORY-WANDY gm. Kobylin Borzymy. Wieś została otoczona przez siły niemieckie. Złapani mieszkańcy zabici w tym maleńkie dzieci Wojtuś Wnorowski -1 miesiąc życia, Jadwiga Wnorowska 11 miesięcy życia oraz Witold Wnorowski 7 lat , Krystyna Wnorowska lat 3, oraz nie podany wiek dziecka: Aleksandry Wnorowskiej. Na wspólnej mogile istniejacej do dziś we wsi Wnory - Wandy podane jest 28 nazwisk pomordowanych jej mieszkańców. Wieś została spalona, a dobytek zagarnięty przez Niemców, który jest dokładnie wyszczególniony w aktach Okręgowej Komisji ds. Badania Zbrodni Hitlerowskich w Białymstoku wraz z nazwiskami zamordowanych i wyszczególnionymi sprawcami zbrodni. I tak jest w dziesiątkach i setkach innych zbrodniczych miejscach. Nigdy Polska nie zrzekła się odszkodowań za II wojnę światową. Mamy prawo żądac od Niemców tych odszkodowań. Są to duże sumy, które wypłacone żyjącym mieszkańcom , pozwoliłyby na częściową rekompensatę poniesionych strat fizycznych i moralnych  mieszkańców tych miejscowości. Płacili oni śmiercią i utratą wielowiekowego dobytku za swój patriotyzm i przywiązanie do polskości. Byli to w większości potomkowie szlacheckich rodzin, którzy od czasów średniowiecza bronili mieczem i krwią tych ziem. Byli solą tej ziemi i wielokrotnie na wezwanie- wici, stawiali się na rozkaz króla do obrony granic Polski. Odszkodowanie to nie mała suma przynależna Polsce. To około 845 miliardów dolarów. Wszelkie kroki w tej sprawie muszą byc podejmowane bardzo rozważnie.Ustalone byc musi ciało obywatelskie, które zbierze udokumentowane fakty zbrodni i we współpracy z organami państwa i wybitnymi prawnikami przystąpi do rozmów z państwem niemieckim. Nie można rozmawiac z Niemcami metodą Tuska, na kolanach i całując rękę knclerzycy. Rozmowy muszą byc konkretne, twarde i natychmiastowe, zainicjowane przez program Instytutu Pamięci Narodowej w 2007 roku. Nie ma wiele czasu, Niemcy będą trudnym partnerem w rozmowach, chociaż zbrodnia jest ewidentna. Czas ucieka i trzeba robic wszystko aby go nie stracic, bo Platforma już straciła,w trakcie swoich rządów, ładnych parę lat.

czwartek, 9 października 2014

Moskiewskie sposoby-wielokrotne pomówienie staje się prawdą.

Cziczerin tworząc na polecenie Lenina służby dyplomatyczne sowietów, oparł ich pracę na starej metodzie Kremla - kłamstwie. Metoda ta rozwinięta przez Stalina i Mołotowa, działa sprawnie do dziś. Państwo Putina nader często korzysta z tej metody i często powtarzanym kłamstwem, uwiarygadnia swoje pomysły. Lewacka Europa i przyjaznie nastawiony do Rosji  Zachód, przyjmuje te dyplomatyczne kłamstwa jako prawdę i rozpropagowuje je na cały świat. W ostatnich dniach głośny staje zarzut Moskwy o morderczym traktowaniu jeńców sowieckich w obozach polskich po wojnie 1920 r. Kreml przy pomocy swoich mediów żąda pomników dla swoich barbarzyńskich bojców. Polskie obozy jenieckie, "Komsomolska Prawda" przedstawia jako obozy śmierci i katorgi sowieckich jeńców 1920 r. Sprawa ta wypłynęła już wcześniej. Kilka lat temu Rosja przeciwstawiała pomordowanych jeńców polskich z wojny 1939 r.w Katyniu, śmiertelnym ofiarom jeńców zmarłych na choroby zakażne w obozach 1920 r. Prawda jest jedna. W Katyniu i dziesiątkach innych miejscowościach, jeńcy byli mordowani przez NKWD, na polecenie polityczne Stalina i jego KC, strzałem w potylicę. Natomiast wycieńczeni i schorowani, niedożywieni sowieccy najżdżcy, umierali w obozach jenieckich na choroby zakażne. Osłabiona długoletnimi wojnami Polska nie miała dośc siły dla zapobieżenia, szerzącym się zarazom, własnego społeczeństwa. Niewielkie racje żywnościowe i dostawy lekarstw, nie mogły zapobiec szerzącym się epidemiom. Skupione w obozach jenieckich masy żołnierskie, sowieckich najżdżców, były bardzo podatne na szerzące się choroby tyfusu, krwawej dyzenterii , grypy (hiszpanki) itd.Społeczeństwo polskie poniosło same wielkie straty przez szerzące się choroby zakażne. W wielu rodzinach do tej pory wspominani są ludzie, którzy na nie pomarli.
Straszny, mroczny umysł rosyjskiego raba, ni to azjatyckiego gwałciciela i mordercy, ni to rezuna czasów rewolucyjnego, krwawego mordowania wszystkich, wydumał te nowe kłamstwo i propagując je na sztandarach nowej, putinowskiej Rosji, powiela stare metody. Słaby odpór władz Polski i prorosyjskie zagrywki, zarówno pRezydenta Komorowskiego , który odsłaniał pomnik sowieckich najeżdżców z 1920 r. w Ossowie k/Radzymina, stawiając prawosławne krzyże na grobach niewierzącej czerni rewolucji Lenina, a także wiernopoddańcza postawa rządów Tuska. Mści się współpraca Tuska i Sikorskiego i ich ludzi przy wyjaśnianiu tragedii smoleńskiej z 2010 roku. Moskwa zdecydowanych i śmiałych ceni i ich się boi. Słabymi pomiata.Taka to jest prawdziwa cecha Moskala i o tym Polacy powinni pamiętac.

poniedziałek, 1 września 2014

Ostatnie Westerplatte Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego

Ostatnie Westerplatte Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego: "To nie Polska powinna odrabiać lekcję pokory. Nie mamy do tego żadnego powodu. Powód mają inni, ci, którzy do tej wojny doprowadzili, którzy tę wojnę ułatwili." - powiedział między innymi Lech Kaczyński 1 września 2009 roku w przemów