piątek, 24 maja 2013

"G......o chłopu nie zegarek"

Te  ludowe powiedzenie jest teraz wyrażnie czytelne przy nie-rządzie Tuska. Jego ministrowie, a szczególnie p. Nowak, który przejawia sołdackie umiłowanie zegarków, przypomina starszemu pokoleniu dowcipy na ten temat. Kacapscy sołdaci po wejściu na tereny polskie, natychmiast zaczęli kraśc zegarki. Szczególnie upodobali sobie ręczne. Mówiło się, że cwaniacy "sprzedawali" im same koperty. W kopertach tych umieszczali chrabąszcza, który poruszając się tykał. Oszukany sołdat, gdy zegarek przestał "chodzic", otwierał kopertę i stwierdzał ze łzami w oczach :" maszynist pamior". Taką mentalnośc i sposób myślenia promują rozkochani w drogich gadżetach POlszewiccy ministrowie z ulubieńcem Tuska Nowakiem na czele. Scena polityczna w Polsce jest taka, że sprawa zegarków jakie nosi p. Nowak jest rzepem u psiego ogona. Polaków na pewno nie obchodzi mania Nowaka i czyje czasomierze nosi minister. Głupota ministra rozpaliła głowy dziennikarskie politykierów  z "jelit". Zachowanie się tych ludzi jest śmieszne i straszne. Spadające notowania PO uruchomiły cały ciąg ataków na PiS, a szczególnie na Kaczora. Gdyby ludzie uznający bolszewicką zasadę, że raz zdobytej władzy nie oddaje się, mogli bez ponoszenia kary, ubic Kaczyńskiego. Zrobili by to natychmiast i jak to nie którzy mówili : "skórę rozwiesiliby do suszenia na wierzejach stodoły". Wtórujące w tej nagonce media z TVN-24 na czele, prześcigają się w oczernianiu PiS i jego Prezesa.
Obleśny Boni, kosztem naszych podatków, zwiększa stan liczebny biurokratów. Urzędnicza mafia Tuska ma się dobrze w tym układzie, gdzie tylko "nasi" mają stanowiska i pracę. Tak właśnie władza walczy z bezrobociem. Nowo zatrudnieni ludzie zasilają elektorat partii pseudo-obywatelskiej. Przy zawodzącej polityce sukcesu, biurokracja i jej wzrost nagle się tak rozwinęła, że w największych marzeniach nie śniła o tym PZPR, będąc u szczytu władzy w czasach PRL. Zamiast konkretnych rozwiązań gospodarczych, mamy absurdalne regulacje , ustanawiane przez rzesze urzędasów Tuska. Zamiast cyfryzacji naszego świata, który miał ulepszyc nasze życie. Mamy świat z Orwella i Kafki. Ludzie w tym świecie iluzji, tworzonym przez ludzi Tuska, muszą życ w realnej biedzie i braku stałego zatrudnienia. Przepisy są tak uregulowane, że pozwalają pracodawcom na wyzysk pracownika. Właściwie nie można ukarac pracodawcy za zatrudnianie na czarno. Kontrolerzy Państwowej Inspekcji Pracy muszą uznawac, że pracownik pracuje "od dziś",chociaż jest wykorzystywany od miesięcy. Ludzie pracy pozbawieni są podstawowych świadczeń pracowniczych.Urlop, rodzinne, zasiłki chorobowe, premie stałe i uznaniowe,prawa do ubrań BHP i szkoleń, posiłków regeneracyjnych i dodatków przy pracy uciążliwej i szkodliwej itp.Powróciliśmy do XIX wiecznego, drapieżnego kapitalizmu. Pracownicy stracili wszystkie zdobycze socjalne i bytowe. Mafia urzędnicza i sam premier tłumaczą to wszystko kryzysem. Akcja ta, dzielenia ludzi, trwa od lat. Niewolnicze metody pracy i podział społeczeństwa pogłębia się, a tzw. "święte krowy" i ludzie z  immunitetem pilnują spraw elit. Władający Polską czują już nadciągający bunt społeczeństwa, ale oddzieleni od prostych ludzi ścianą pogardy i wyższości brną dalej , w swojej bezdennej głupocie i zaślepieniu. Rządzic trzeba umiec. Władza psuje , a szczególnie psuje matołów, którzy nie chcą się uczyc, słuchac społeczeństwa.Starzy ludzie mówili :"G....o chłopu nie zegarek", lub:  "Wpuśc chama do biura to atrament wypije". I na pewno mieli rację.

poniedziałek, 20 maja 2013

Profanacja Polski i polskości

Musimy zadac sobie pytanie. W jakiej Polsce żyjemy ? Tam gdzie bohaterowie i ich czyny są poddawani obróbce ideologicznej przez historyków z tytułami profesorów, zgodnie z zaleceniem o antypolskości rządzącej kliki, a młody Polak jest bombardowany  zakłamanymi wiadomościami. Tam nie ma miejsca  na  patriotyzm i czczenie bohaterów przeszłości. To jest bardzo niebezpieczne i przykre. Profesor Andrzej Romanowski jako osoba wybitnie inteligentna, przez co jeszcze bardziej grożna, oczernia rtm Pileckiego i kala jego dobre imię, porównując go wprost do zdrajców i donosicieli. Psucie dobrego imienia wybitnych Polaków takich jak rotmistrz Pilecki, czy chłopcy z AK "Zośka"- Zawadzki, "Rudy"- Bytnar, to ostatnio cel ludzi nauki, należących do tzw. "poprawnie myślących". Spór o tożsamośc Polaków jako narodu trwa już od wielu lat. Psucie wizji Polaka , patrioty i obywatela rozpoczęli : Adam Michnik , Jacek Kuroń, Bronisław Geremek, a kontynuuje Tomasz Lis. Przy poważnej aprobacie premiera Tuska, dla którego "polskośc to nienormalnośc" i innych tzw. polityków  następuje profanacja Polski i polskości. Zdobyta wysiłkiem całego narodu wolnośc, ta jedna z najważniejszych zasad polskości, jest dla gremiów rządzących i pRezydenta wartością małą i nic nie znaczącą.Polskie elity wywodzące się z "Solidarności", nie potrafiły zbudowac silnego państwa. Ani gospodarczo, ani politycznie. Mali ludzie wywodzący się z 30 % współpracowników UB i innych służb PRL, przy pomocy i wsparciu ludzi tych służb, rozegrały walkę o prymat w państwie . Agentury wpływów ościennych mocarstw i żydowska finansjera, pomogły w tzw. transformacji ustrojowej, zniszczeniu polskiego przemysłu i innych dóbr produkcyjnych. Polski wykwalifikowany pracownik wielkoprzemysłowy i wykształcony rolnik, stał się siłą wspierającą gospodarki państw zachodnich. Energetyka i górnictwo zniszczone i oddane na pastwę złodziejskich klik w ramach prywatyzacji , straciły swoje znaczenie w państwie. Uzależnienie naszego kraju od sąsiadów , zarówno polityczne jak i gospodarcze sięgnęło zenitu. Mit "zielonej wyspy", wymyślonej przez Tuska zawala się. Zadłużenie kraju przekroczyło 1 bilion złotych i raptownie rośnie. Polacy są smutni twierdzą rządzący i urządzają co chwila imprezy kolorowo śmieszne z odrażającymi symbolami. Zboczona mniejszośc atakuje i homoagresja jest widoczna na każdym kroku. (ostatnio na pochodzie w obronie rodziny w Krakowie- pedalstwo zaatakowało kamieniami ludzi, biorących udział w pochodzie). Nikt nie powołuje się na wielkośc i znaczenie Polski i na jej zdobycze kulturowe. Profanacja Polski i patriotyzmu sięgnęła dna. Da Bóg, że się obudzimy i tą zbutwiałą narośl zrzucimy z naszych barków.

sobota, 11 maja 2013

Szeptem czy krzykiem .

Co myśli i widzi Polak w dniach 8 i 9 maja ? W dniach obchodów zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami. Czy widzi jednośc dzisiejszej  Europy i zwycięstwo demokracji ? Czy też widzi butę Moskali i ustępliwośc  Zachodu, któremu trudno jest dzisiaj o jednośc i prawdę o przeszłości ? Przyszłośc zaś rysuje się mgliście i raczej nie wesoło. Butny car Putin pobrzękuje szabelką , a polski prezydent bije mu pokłony i cieszy się ze wzrostu siły swojego pryncypała. Uczestnictwo w obchodach francuskich nie zmienia wcale sposobu serwilistycznego traktowania  Rosji przez nasze władze. I choc na czele tych władz stoją wykształceni historycy to nie pamiętają oni, że historia uderzyła najbardziej w naszą rzeczywistośc terytorialną  i zniszczyła wizję Rzeczypospolitej. Rozgraniczenie w traktacie ryskim 1921 r, ziem dawnej Rzezcypospolitej, potem dokonane przez Stalina w latach 1937-38 ludobójstwo Polaków w ZSRR, dopełnione po 17 września 1939 roku i po 22 czerwca 1941r., najpierw przez okupację sowiecką wschodnich ziem RP, potem przez ukraińskich nacjonalistów, wreszcie nowa granica wytyczona w Teheranie i Jałcie- to wszystko zatopiło świat polski na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej. Wymordowano i spalono całe okolice szlacheckie. Zaścianki i dobra najbardziej patriotycznej szlachty wschodniej, tych obrońców naszych wschodnich granic i rycerzy z nad stepowych stanic, zniknęły z powierzchni ziemi, a ludzie wymordowani lub rozproszeni na olbrzymich terytoriach imperium.Nie można o tym mówic szeptem. Trzeba krzyczec i przypominac światu i Europie o tym ludobójstwie. Nasi dzisiejsi przywódcy to mali ludzie bez poczucia wielkości naszego narodu. A co gorsza zaprzedani sąsiednim mocarstwom. To pajace  na scenie dzisiejszego "teatru" telewizji i innych mediów.Te "gwiazdy" telewizyjne z "parciem na szkło" takie jak: "słoneczko Peru" Tusk, "supermen" Miller, "piękny Rysio" Kalisz, "chłopek roztropek" Piechociński oraz "hrabia bul" Komorowski i wielu innych , to zgraja cwaniaków , myślących o sobie i swoich. Oni na pewno nie chcą się narażac silniejszym sąsiadom, a mając poparcie zgranej grupy "kataryniarzy" : Giertycha , Marcinkiewicza, Kamińskiego, Cimoszewicza czy Ola Kwaśniewskiego, tumanią i mącą Polakom w głowach.Przeciętny obywatel naszego kraju nie wie i nie powie to jemu TV czy gazeta, że patronka Tuska ,Angela Merkel, była komunistyczna,działaczka młodzieżowa w NRD, co dokładnie opisują w swojej książce Ralf Georg Reuth  i  Gunter  Lachman, wie dokładnie, że  Donald Tusk to agent OSCAR. Ta tajemnica jest publicznie znana nie tylko wysokim oficerom STASI. Zaś pp. Wolfgang Schnur i  Lothar Meizier , którzy wprowadzali p. Merkel do CDU budowanego na terenie byłego NRD znają te sprawy od podszewki.
Może dlatego krąg władzy skupionej wokół D. Tuska to ludzie bezideowi, brutalni i spojeni mafijnym stylem myślenia. Może dlatego obowiązuje tam zasada: chrońmy naszych za wszelką cenę, nie z miłości , którą cały czas deklaruje wódz, lecz dlatego, że za dużo wiedzą. Spaja ich też lęk przed karą. Wiedzą ,że gdy choc jeden z "wtajemniczonych" "posypie się", to zagłada może przejśc na całą strukturę. I to też musi dotrzec do Polaków, chociaż rządzący uważają społeczeństwo za coś gorszego, za oszołomów i frajerów.
 Historyczna wielkośc Polski uwiera elity władzy i jest bardzo niewygodna. Dlatego musimy im to przypominac , a rodakom  mówic prawdę. Nie szeptem, ale głośno, a nawet krzykiem !!!

poniedziałek, 6 maja 2013

Święta majowe - różowy balonik i jest "gites"

Zapłakany długi  weekend świąt majowych "rozweselili" nam p. pRezydent, GW-niana i Trojka radiowa. Pomysł na tzw. radosne świętowanie godny  całej tej spółki, ale tylko "czekoladowy Bronek" mógł zaiste wymyślic orła-monstrum z czekolady ( ciekawe kto go pożarł- orała nie Bronka) i na święto  Flagi Państwowej różowe baloniki ze zdeformowanym orłem. Tylko pan, który na pytanie jaką ma wizję polityczną, odpowiada że: " kto ma wizję, to powinien iśc do psychiatry",  mógł do spółki ze swoimi pretorianami wymyślic takie obchody świąt majowych. Wszystko było w/g tego towarzystwa "gites"- jak mówią Żydzi. Ba nawet  orzeł na balonikach pokazywał swoim skrzydełkiem kółeczko żydowskiego logo "gites". Wesoła i zaśmiecona Warszawa musiała się "bawic" w obrzucanie się wodnymi balonikami, a na pochodzie Flagi Polski, naliczono 2 - słownie dwie sztuki materii udające kolorystycznie flagę. Jedna na plecach uczestnika, a druga maleńka  , wpięta w obroże psa. Kuba Wojewódzki skakał pewnie z radości. to tak blisko ziemi i psiej kupy. Za odśmiecanie Warszawy z ulotek rozrzuconych z helikopterów i nie tylko stolicy ale i innych większych miast Polski, koszty poniesiemy my - podatnicy. Król się bawi, plebs płaci. Jaki prezydent takie obchody. Cała zresztą ta zbieranina "wesołków" potraktowała Polaków jak śmieci, którymi zasypała miasta polskie. Jedynie Towarzystwo Patriotyczne p. Jana Pietrzaka starało się uratowac honor i powagę Święta 3 - Maja. Zorganizowana grupa Polaków, w strojach z epoki ,odtańczyła na Placu Zamkowym , dumny, polski taniec- polonez. Zniesmaczeni organizacją świąt majowych mieszkańcy polskich miast uciekali od tych uroczystości. Małe grupki uczestniczące w tej "zabawie" też miały nietęgie miny i jedynie z obowiązku urzędniczego i bezmyślności młodzieńczej , brała udział w tej hecy. Krąg ludzi skupiony  i spojony mafijnym stylem myślenia, musiał byc solidarny z władzą i uczestniczyc w tym pokazie głupoty i arogancji. Śmianie się z Orła Białego, którego opis zawiera konstytucja, to jest po prostu przestępstwo. Przestępstwo popełniane świadomie przez głowę państwa i jego urzędników. Wykształceni historycy za , których się mają p. pRezydent, premier i cała kupa doradców i współpracowników obu kancelarii, nie mogą w tak głupi sposób traktowac poważnych świąt państwowych. Znaczenie Konstytucji 3- Maja w historii naszego narodu jest przeogromne i znaczące. Zarówno zaborcy jak i komuna nie pozwalali świetowac Polakom tej rocznicy. Czyżby III RP chciała zrobic ze świąt majowych poniżającą hucpę dla antypolskiej gawiedzi, czytującej GW i słuchającej medialnych ataków TVN i innych tub antypolskich mediów. Pamiętajmy , różowy balonik ze splugawionym orłem, pokazującym kółko "gites", to nie znaki Polski i polskiego narodu, a czekoladowe straszydło orło-podobne to nie godło narodowe. Życzmy smacznego i zdrowia po zżarciu tego orła przez gang władzy.

piątek, 26 kwietnia 2013

Agenci a spiskowa praktyka .

"Nie spiskowa teoria dziejów, a spiskowa praktyka dziejów". To nie żart lewaka Umberto Eco, który tak określił dzisiejszą  rzeczywistośc kreowaną przez agenturalnych polityków. Polityków, którzy są popłuczynami komunizmu i faszyzmu. Obie te ideologie upadły. Obie też były zbudowane na spiskowej teorii dziejów. Nie ma komunizmu. Ale wielu praktykuje teorię materializmu jak religię i uprawia agenturalne obrzędy dezinformacji. Zasada jest jedna. Obowiązuje narzucony przebieg zdarzeń. A kto się temu przeciwstawia ten jest paranoikiem i zwolennikiem spiskowej teorii dziejów. Oni praktycy tworzą poprzez agenturalne służby i prasę nie teorię, a namacalne tragicznie zdarzenia.. Istnieją dwa rodzaje historii. Prezentowana przez media i prawdziwa. Pierwsza dla idiotów i prostaczków, druga dla trzymających władzę. I ta ostatnia toczy się za kulisami, gdzie działają agentury tajnych służb, mających zdecydowany wpływ na przebieg wydarzeń.Na terenach dawnego imperium sowieckiego rozgrywane są różnego rodzaju tajne operacje, które nigdy nie zostaną ujawnione.Afera FOZZ to tylko przygrywka do przejmowania wielkich pieniędzy dla transferu kapitału III RP na prywatne konta. Miliardy dolarów tak zostały przez agentury rozdysponowane, że tylko Jaruzelski z Kiszczakiem wiedzą, którzy z dzieci zamieszanych w FOZZ są teraz bogatymi koryfeuszami przemian gospodarczych. Afera ta zaplanowana przez agentury wojskowych służb nie doczeka się nigdy finału, a jej prominenci, którzy do dzisiaj oskarżają o zaburzenia umysłowe oponentów i zarzucają im patologiczną teorię spisku, żyją i mają się dobrze. Zbrodnie na badających ją  prezesa NIK Waleriana Pańko i kontrolera NIK Falzmana to także słodka tajemnica służb Jaruzelskiego i Kiszczaka. Przedstawiciele finansowi  biur obsługujących FOZZ poza Polską ,śmieją się w kułak z rzuconej dla gawiedzi sumy 120 mln. dolarów. Jedno tylko biuro finansowe w Niemczech p. Tkaczick przepuściło przez swoje ręce 2 miliardy dolarów pieniędzy związanych z aferą FOZZ. I jak p.Tkaczick sam twierdzi, równolegle z nim działało kilku innych maklerów w Niemczech i Stanach Zjednoczonych.
Jaruzelski, który razem z Berlingiem składał wieńce na grobach katyńskich w 1944 roku i który chwali się wybitną pamięcią historyczną. Powinien także sobie przypomniec, że Berling mówił zgodnie z ustaleniami Komisji Burdenki, że oficerów polskich w Katyniu zamordowali Niemcy. Pamięc zaiste godna Napoleona, który zwykł powiadac:" dobra pamięc to pamiętac, o czym należy zapomniec". Teraz jest to teoria realna, a spiskowe teorie są ciągle modne w środowisku, które nie jeden przekręt w historii dokonało. Przez tyle lat kłamstwo katyńskie istniało w oficjalnym obiegu PRL i rozkochanego w  Stalinie Zachodu.Prawdziwy spisek przeciwko narodowi przedstawiany był fałszywie, a mówiący i badający prawdę to paranoicy spiskowej teorii dziejów.
Mówiąc zaś o wypadkach samolotowych tak jak zamordowanie prezydenta Mozambiku w 1986 roku, gdzie także winę mieli ponosic w pierwszym śledztwie pijani piloci (Rosjanie), a czarne skrzynki zginęły.Następnie katastrofa  nad  Lockerbie, gdzie nic nie jest i nie było proste od dnia 21 grudnia 1988 roku. Zaplątanie w nią służb kilku krajów jest teraz znane, choc tylko rząd Libii wypłacił odszkodowanie rodzinom ofiar.Te same pytania można zadac w przypadku katastrof samolotów prezydenta Pakistanu Zia-Ul-Haga w 1988r, czy prezydenta Macedonii Borisa Trajkovskiego  w 2004 r. Spiskowa teoria dziejów, czy realne mordy służb specjalnych.
To co się teraz dzieje z tragedią smoleńską z dnia 10 kwietnia 2010 roku i śmiercią elit polskich z prezydentami Kaczyńskim i Kaczorowskim, to naprawdę śmiechy z pogrzebu. Opanowane, przez  zdradzieckie grupy rządzące w Polsce, media i przekupni pseudo- eksperci wyczyniają cuda nad śledztwem i mącą w głowach społeczeństwa. Znów krzyczy się , że spiskowa teoria paranoików utrudnia śledztwo, a rządzących pomawia o mataczenie. Nic dodac nic ując. Już zbyt często w tej sprawie wkraczał "dyżurny samobójca", aby zamknąc usta  niewygodnym świadkom. Zawsze prawdziwe tezy i teorie są wyszydzane na początku, aby na koniec stac się prawdziwą spiskową praktyką dziejową.

środa, 17 kwietnia 2013

Rzygac się chce- wojna historyczna trwa.

Pan Pietrzak w swojej piosence, opisującej dzisiejszą rzeczywistośc, z dosadnością satyryka mówi wprost: "Rzygac się chce". Bo taka jest prawda . To co ostatnio wyprawiają lizusy rządzącej bandy Tuska przechodzi wszelkie wyobrażenia. "Poprawnie myślący" atakują,już nie tylko naszą przeszłośc historyczną, ale bohaterską , wychowaną na ideałach zwycięskiej walki o niepodległośc , młodzież  harcerską  z  Szarych Szeregów.Można do woli się zastanawiac dlaczego PAP przeprowadził wywiad ze slawistką dr. Elżbietą Janicką na temat książki dh. Kamińskiego "Kamienie na szaniec". Sama autorka to osoba, która jeszcze nie dawno w "Polityce" przekonywała ,że Warszawa to miasto trzymane na "patriotycznej smyczy". Pani Janickiej nie podoba się już samo słowo- patriotyzm. Dlatego też postanawia rozprawic się z walczącymi z niemieckim okupantem harcerzami. Dla niej pamiec i walka żydowskiego podziemia jest ważniejsza i jest przykrywana przez pamięc walki polskich powstańców-harcerzy. Ubliżając autorowi "Kamieni na szaniec" pani doktor, posuwa się do sugestii, że Akcja pod Arsenałem to swoiste przycmienie powstania w getcie. To co wygaduje na temat Jana Bytnara "Rudego" i Tadeusza Zawadzkiego "Zośki" woła o pomstę do nieba. Młodzi bohaterscy, patriotyczni Polacy , wychowankowie szkoły im . St. Batorego, to w/g niej antysemici i o dziwo homoseksualiści. Młodzieńcza przyjażń i zaufanie konspiracyjne, połączone z brawurową akcją odbicia przyjaciela , a zarazem Komendanta Hufca W-wa Południe, przez grupę wyszkolonych młodych dywersantów, to dowód na homoseksualizm. Ludzie trzymajcie mnie bo zwariuję. Co w tej chorej głowie pani Janickiej się nie wylęgnie ? Ale to jest tylko perełka w ciągłym ataku na polską przeszłośc historyczną. Kamil Baczyński szczęśliwy mąż Barbary Drąpczyńskiej, dla której pisał wspaniałe erotyki, to także zboczek - biseksualista. Pluc, pluc pluc,-zasada ohydnych opluwaczy komuny,- a na płaszczu coś zostanie. Teraz robią to ludzie związani z rządzącymi i z utrzymywanymi za nasze pieniądze środowiskami "Krytyki Politycznej" i "Gazety Wyborczej". Dekonstrukcję można prowadzic na każdy temat od romantyzmu po II Wojnę Światową, konspirację i jej ludzi. Opluwac można każdego. Nawet twórczyni "Roty" , Maria Konopnicka doczekała się"łatki"- lesbijki. Mimo że była matką pokażnej grupki dzieci ( siedmioro dzieci).
Ta systematyczna metoda dekonstrukcji i opluwania, to ochota na napisanie nowej historii naszych bohaterskich dziejów i ludzi z nimi związanych. Ta nowa historia ma pokazac nasz naród przez pryzmat mniejszości narodowych, seksualnych itp. Mamy zostac wyzwoleni z przesądów i patriarchalnego patrzenia na nasze dzieje.Musimy odrzucic takie słowa jak patriotyzm, poświęcenie, walka za ojczyznę i Boga, oraz wiernośc, przyjażń,koleżeństwo. Nowe pojęcie prawdy historycznej ma nas wyzwolic z okowów przesądów. Ja jednak na 70 lecie bohaterskiej "Akcji pod Arsenałem" mam obowiązek powiedziec :
CZEŚC BOHATEROM SPOD ARSENAŁU  !!! Hańba opluwaczom i poprawiaczom naszej historii. !!!

środa, 10 kwietnia 2013

Rocznica- głos wołającego na puszczę.

10 kwietnia 2013 roku. Trzecia rocznica tragedii smoleńskiej.Czas pamięci i czas rozdrapywania sumienia narodu. Czy musimy zawierzyc kłamcom, którzy mimo oczywistych dowodów, nadal zaprzeczają prawdzie smoleńskiej? Powołanie gremium pod wodzą Laska, jednego z twórców zakłamanego raportu Komisji Millera, które ma tłumaczyc z polskiego na nasze, treśc tego raportu Polakom, zakrawa na kpinę. Mądrośc piszących raport i ich język jest w/g p.Laska  nie możliwy do zrozumienia dla nas zwykłych Polaków. Dlatego też za nasze pieniądze, pieniądze podatników, powołana zostaje "silna grupa" pod wezwaniem : bronimy poczynania rządu Tuska. Bronimy za wszelką cenę i przy wsparciu wszystkich możliwych urzędów i mediów pro-rządowych. Nie ważne ,że już większośc Polaków nie wierzy w przypadek zwykłego wypadku lotniczego na lotnisku w Smoleńsku w dniu 10 kwietnia 2010 roku. Gdy ludzie zaczynają wychodzic na ulicę i żądają prawdy, a maszynka do głosowania - sejm , zaczyna się zacinac. Gdy dochodzi do tego kryzys finansów, rozkradanego i zadłużonego państwa, a "przyjaciel" Putin co chwila wbija szpilę. Wtedy spanikowany Tusk ucieka do Nigerii i rankiem bez ludzi składa kwiaty na powązkowskim cmentarzu. Naród powoli odzyskuje pewnośc siebie, którą stracił w rzeziach II Wojny Światowej, przesiedleniach powojennych, utracie kresów wschodnich, poniżeniu okresu PRL, zakłamaniu III RP. Zagubiliśmy swoją historię i misję dziejową. Staliśmy się nieśmiali i bierni. Dlatego tak łatwo jest nami manipulowac. I to wykorzystuje banda Tuska.
Tragedia smoleńska może dac nam szansę wyjścia z tego zaklętego kręgu zakłamania i niemocy. Teraz gdy czas przyznaje rację broniącym prawdy, trzeba nabrac pewności siebie i starac się odzyskac Polskę. Bo musi do tego dojśc. Jeżeli po festynie kpin z uczuc i honoru Polaków, główny winowajca udaje się dzisiaj na safari nigeryjskie, to znaczy, że czas mydlenia oczu Polakom minął. Czas rozliczeń nadchodzi i pomimo upartego trwania przy swoich błędach i kłamstwach, dalsze manipulowanie społeczeństwem kończy się. Ucieczka do Nigerii miała swój cel. Tam na pewno premiera nikt nie wygwiżdże.